Minister spraw zagranicznych Federacji Rosyjskiej Siergiej Ławrow twierdzi, że rosyjskie uzbrojenie dociera na okupowane terytoria Donbasu drogą „przemytu”. Powiedział to podczas wideokonferencji prasowej po rozmowach ministrów spraw zagranicznych krajów formuły normandzkiej.
„Jeśli chodzi o czołgi i artylerię, wszędzie i od dawna o tym mówimy, że wszędzie tam, gdzie toczą się konflikty, pojawia się broń z przemytu” – powiedział, odpowiadając na pytanie o wyjaśnienie słów prezydenta Władimira Putina, że rosyjscy wojskowi w Donbasie otrzymują sprzęt wojskowy od krajów, które „z nimi sympatyzują”.
Z kolei, na pytanie, które kraje, oprócz Rosji, dostarczają broń do Donbasu, Ławrow odpowiedział: „Kto wam powiedział, że co Rosja dostarcza? Rosyjska broń jest dostępna na całym świecie – zarówno Kałasznikow, jak i systemy artyleryjskie, produkuje się m.in. w Europie Wschodniej i wielu innych krajach. Broń ta swobodnie krąży po świecie”.
Przypomnijmy, 19 grudnia 2019 r. Putin powiedział, że rosyjscy wojskowi w Donbasie otrzymują sprzęt wojskowy z krajów, które „z nimi sympatyzują”. „Jeśli chodzi o wycofanie obcych wojsk – nie ma tam obcych wojsk, są tam lokalne siły samoobrony – składają się one z tamtejszych mieszkańców” – powiedział.
„Ciągle zadaje mi się pytanie: skąd mają czołgi, ciężką artylerię? Posłuchajcie, w wielu gorących punktach świata toczą się różnego rodzaju konflikty i operacje wojskowe, przy czym z użyciem czołgów, artylerii itp. Skąd ta broń? Najwyraźniej z tych struktur i państw którzy sympatyzują z nimi, ale to jest ich technika, a nie obca. Chcę na to zwrócić uwagę” – podkreślił.
Opr. TB, UNIAN
fot. https://utro.ru/



