
Rodzina Lipskich. Fot: Komitet Śledczy RB
W Mińsku zapadł 6 lipca wyrok w głośnej sprawie małżeństwa Władimira i Raisy Lipskich, które planowało dokonać serii mordów na niewyobrażalną skalę.
Według śledczych, para chciała zemścić się na wszystkich, których uważała za winnych skazania ich syna Aleksandra w 2018 roku za pobicie sąsiadów. Z zimną krwią sporządzili listę 52 planowanych ofiar.
Umieścili na niej wszystkich, którzy byli zaangażowani w proces ich syna: śledczych, sędziów, biegłych, lekarzy, własnych sąsiadów i ich krewnych. Śledzili swoje cele, zbierali o nich szczegółowe informacje, zdobywali broń.
Po wyjściu na wolność Aleksander również uczestniczył w planowaniu zabójstw i to właśnie on dokonał egzekucji pierwszej ofiary. W 2021 roku włamał się w Mińsku do mieszkania 33-letniej kobiety i zastrzelił ją. Jej mąż zdołał się uratować skacząc z piątego piętra. Morderca zbiegł.
W sierpniu 2024 roku cała rodzina zabójców została aresztowana. Aleksander podczas zatrzymania próbował stawić opór i został zastrzelony. W czasie rewizji znaleziono magazyn broni: pistolety, amunicję, tłumiki, granaty domowej roboty.
Proces jego rodziców rozpoczął się w tym roku i trwał za zamkniętymi drzwiami ponad 4 miesiące. Niektórzy dopiero na sali sądowej dowiedzieli się, że krwawa rodzina zamierzała zabić także ich lub ich bliskich. Sędzia, która skazała kiedyś Aleksandra mówi, że dowiedziała się, iż jest śledzona przez Lipskich na krótko przed ich aresztowaniem.
“Dowiedzieli się wszystkiego o mojej rodzinie. Gdzie mieszkają i pracują moje dzieci, a nawet gdzie jest nasz garaż. Było strasznie, dopóki ich nie złapali. Wyobraźcie sobie: jestem w pracy w biurze, a ta Raisa stoi z uchem przyciśniętym do drzwi i nasłuchuje. Dostaję gęsiej skórki, kiedy to sobie przypomnę” – mówi kobieta.
Teraz zapadł wyrok. Za udział w zabójstwie z premedytacją, planowanie zabójstw oraz nielegalne posiadanie broni i materiałów wybuchowych Władimir Lipski został skazany na 24 lata kolonii karnej o zaostrzonym rygorze, a jego żona Raisa na 22 lata kolonii o ogólnym rygorze.
“Nasza córka doznała głębokiej traumy z powodu zabicia jej mamy i ta trauma trwa” – mówi mąż zamordowanej kobiety. “Chciałem, żeby skazali ich na karę śmierci. Drżę na myśl, co będzie gdy oni kiedyś wyjdą na wolność. Zrujnowali życie dziecka” – dodaje inny krewny ofiary.

Dodaj swój komentarz