Po tym co przeżyli, niektórzy próbują się zabić. Z niewoli u separatystów ukraińscy wojskowi wracają ze śladami okrutnych tortur. Ma o tym wiedzieć personel szpitali, do których trafiają po wyzwoleniu, ale fakty te nie są rozgłaszane.
Okaleczanie wziętych do niewoli wrogów poprzez kastrowanie i obcinanie im języków? Temat, wokół którego plotki cyrkulują już od dawna, powraca.
O przypadkach takiego niewyobrażalnego barbarzyństwa pisze portal korrespondent.net. Powołuje się przy tym również na relacje wojskowych przebywających na leczeniu w szpitalach w Dniepropietrowsku i Krzywym Rogu oraz na słowa medyków.
– Po tym czego doświadczyli, poszkodowani grożą samobójstwem i są już podobne przypadki. Do tego niektórzy żołnierze po powrocie z niewoli stracili mowę z powodu rozstroju psychicznego – cytuje portal pracownicę jednego ze szpitali.
Kilku takich pacjentów przebywa obecnie w szpitalu psychiatrycznym w Krzywym Rogu. Innych skierowano do szpitala im. Pawłowa w Kijowie. Mówią o tym okoliczni mieszkańcy, proszący o zachowanie anonimowości:
– W Krzywym Rogu wolontariusze i psychologowie nie pomagają takim żołnierzom. Leczy się ich nie w najlepszych warunkach, niektórym trzeba robić operacje. Nazwiska niektórych są nieznane, używa się numerów. Nie dopuszcza się krewnych, żeby nie mówili nikomu o stanie żołnierzy. I nie wszyscy chyba wiedzą o poszkodowanych. A ci wojskowi, którzy wracają do domu, potrafią tego samego dnia się powiesić.
Liczbę tak okrutnie okaleczonych żołnierzy szacuje się na dziesiątki. Trafiają też do szpitali psychiatrycznych w innych miastach – informują internauci w sieciach społecznościowych. – Między innymi w Połtawie, Chmielnickim, Żytomierzu i Czernihowie.
Jako jedna z pierwszych o takich przypadkach barbarzyńskiego torturowania jeńców poinformowała pod koniec ub. roku wolontariuszka Jelena Sujetowa. – Kiedy kilka dni temu wykupiliśmy chłopców z niewoli, witał ich nawet Petro Poroszenko. Część chłopców okazała się wykastrowana – młodzi, zdrowi… Jeden z tych chłopaków wczoraj popełnił samobójstwo. Nie mógł wytrzymać psychicznie…
Kresy24.pl/korrespondent.net



