“Nie mamy szans aby przełamać sytuację na naszą korzyść” – oświadczył dowódca separatystów w Sławiańsku. Z kolei samozwańczy mer Sławiańska mówi o zdradzie ze strony rosyjskich popleczników i chce rozmów pokojowych z Kijowem.
“Nie mamy już nic. Wszystko się opóźnia, już nawet nie o dni, ale o tygodnie. Ukraińskie oddziały już dawno nas wyprzedziły” – mówi na łamach separatystycznego portalu Noworosija szef terrorystów w Sławiańsku, pułkownik rosyjskiego wywiadu GRU Igor Girkin. Wcześniej ukraińska armia zniszczyła sztab separatystów w Sławiańsku. Nie potwierdziły się jednak doniesienia o śmierci Girkina.
Z kolei samozwańczy mer Sławiańska, dawny rosyjski przestępca Wiaczesław Ponomariow otwarcie zarzucił w niedzielę zdradę rosyjskim protektorom separatystów. W poniedziałek zaś wyraził gotowośc do rozmów pokojowych z władzami Ukrainy.
Według raportów ukraińskiego sztabu, z oblężonego przez armię ukraińską Sławiańska usiłują przedrzeć się w kierunku Rosji coraz większe grupy separatystów. Uciekł m.in. 300-osobowy oddział rosyjskich kozaków. W mieście nadal są jednak umocnione punkty oporu separatystów, bronione m.in. przez rosyjski Specnaz.
Również po stronie ukraińskiej widać działania zmierzające do wstrzymania walk. P.o. Ministra Obrony Ukrainy Michaił Kowal zapowiedział, że w najbliższym czasie rozpocznie się wygaszanie zbrojnych starć na wschodzie kraju. “Głównodowodzący sił zbrojnych, prezydent Petro Poroszenko podjął właśnie praktyczne działania, które stwarzają dużą szansę, aby w krótkim czasie przywrócić pokój mieszkańcom wschodniej Ukrainy” – poinformował Kowal.
Na filmie z oblężonego Sławiańska widać wyraźnie atmosferę wyczekiwania. Na ukraiński szturm czy na rozmowy pokojowe?
Kresy24.pl / newsru.ua, unn.com.ua



