W Mińsku zakończyły się trójstronne rozmowy przedstawicieli stron konfliktu w Donbasie. Ukraina skłonna do ustępstw.
Darka Olifer, sekretarka reprezentującego stronę ukraińską Leonida Kuczmy poinformowała, że Kijów jest gotów na “poważny kompromis”, w zamian za co domaga się uwolnienia 107 zakładników oraz zawieszenia broni od 1 września.
To ostanie ma związek z rozpoczęciem roku szkolnego. Według szacunków, tylko w kontrolowanej przez Ukrainę części Donbasu, 1 września do szkół i przedszkoli pójdzie 150 tys. dzieci. Niech nie spadają na nie bomby – można dokończyć ten tok rozumowania.
Darka Olifer powiedziała też, że jej mocodawcy wzywają Federację Rosyjską oraz władze samozwańczych republik DNR i ŁNR o nienaruszanie tzw. postanowień Mińsk II z lutego 2015 roku.
W zamian za to Kijów proponuje wznowienie pracy nad odbudową wodociągu prowadzącego do punktu granicznego Zołote w obwodzie ługańskim. Ma to zapewnić dostęp do wody pitnej dla ok. 400 tys. mieszkańców Donbasu.
Separatyści w ramach wymiany jeńców są skłonni wydać jedynie 47 osób, co należy interpretować jako niezgodę na propozycję Kijowa.
Abstrahując od polityczno-wojskowych targów: nie jest prawdą, że walczące ze sobą w Donbasie strony zachowują się z taką samą brutalnością. Kiedy jedni ostrzeliwują domy mieszkalne, inni chcą przynajmniej ulżyć ludności cywilnej.
Zachęcamy do komentowania materiału na naszym oficjalnym fanpage’u:https://www.facebook.com/semperkresy/
Kresy24.pl



