Rosyjski magnat cyber bezpieczeństwa i dyrektor generalny moskiewskiego Kaspersky Lab twierdzi, że cyberprzestępczość wzrosła podczas epidemii. Dodał, że większość cyberprzestępców mówi po rosyjsku.
W wywiadzie dla agencji prasowej TASS, opublikowanym 14 maja, Jewgienij Kaspersky powiedział, że kwarantanny „zmusiły cyberprzestępców do polowania na zdobycz z większą żarłocznością. (…) Każdego dnia wykrywamy kilka milionów plików, podejrzewając, że mogą one mieć złośliwe funkcje. Każdego dnia wykrywamy ponad 3 mln. złośliwych próbek, na które nigdy nie natrafiliśmy” , dodając, że z każdej z tych próbek można korzystać wielokrotnie.
Według Kaspersky’ego, ponieważ ludzie muszą pozostać w domu z powodu koronawirusa, spędzają więcej czasu surfując po Internecie, aby kupić żywność i inne przedmioty, a czasem zapuszczają się także w obszary niezabezpieczone, co doprowadziło do wzrostu cyberataków o 25 procent na całym świecie.
Kaspersky powiedział także, że Rosja i niektóre inne byłe republiki radzieckie szkolą „najlepszych programistów na świecie”, ale ma to również negatywną stronę, ponieważ najbardziej zaawansowani hakerzy na świecie są rosyjskojęzyczni.
Programiści z Rosji i innych byłych państw radzieckich zarabiają znacznie mniej niż ich koledzy na Zachodzie co częściowo tłumaczy większą skłonność do angażowania się w cyberprzestępstwa.
„Jesteśmy znani z posiadania najlepszych informatyków i programistów na świecie, ale także z najlepszych na świecie hakerów. Wszyscy oni ukończyli te same uniwersytety, ale ostatecznie poszli różnymi ścieżkami. Podczas gdy jedni pracują nad stworzeniem czegoś nowego, drudzy dążą do hakowania i niszczenia. W prawie 100 procentach przypadków motywacja hakerów jest taka sama – pieniądze, pieniądze, i jeszcze więcej pieniędzy.
Rferl.org Oprac MK
foto wikipedia

