
Łukaszenka 8 marca, podczas wizyty w restauracji fast food. Fot: president.gov.by
Aleksander Łukaszenka zrobił sobie przerwę w negocjacjach z administracją Donalda Trumpa.
Mińsk czeka na rozwój i konsekwencje wspólnej operacji izraelsko-amerykańskiej w Iranie — donosi kanał Telegram „Generał KGB”, specjalizujący się w informacjach poufnych.
„Łukaszenka przyjął postawę wyczekującą w negocjacjach z Amerykanami i wszystko będzie zależało od działań Iranu. Jeśli USA zmienią reżim w Teheranie, Łukaszenka dokona szybkich i znaczących zmian politycznych i obierze kurs na zniesienie sankcji. Jeśli Trump poniesie strategiczną porażkę, Łukaszenka pozostanie w orbicie wpływów Moskwy. Źródła donoszą, że obiecał Amerykanom, że nie będzie brał udziału w konfliktach zbrojnych, nie wyśle tam swoich wojsk, i poinformuje USA z wyprzedzeniem, jeśli zostanie do tego zmuszony” – pisze „Generał KGB” powołując się na źródła z otoczenia Łukaszenki.
Jak donosi UDF, 6 marca Aleksander Łukaszenka ułaskawił 15 więźniów politycznych, co nie pozostało niezauważone w Waszyngtonie. Specjalny wysłannik Donalda Trumpa na Białoruś, John Cole, z zadowoleniem przyjął decyzję władz białoruskich na portalu społecznościowym X. Przypomniał jednak również, że Stany Zjednoczone oczekują uwolnienia wszystkich więźniów politycznych przez Mińsk. Sam Trump podał liczbę 1300.
8 marca, podczas wizyty w restauracji fast food Мак.бай, Łukaszenka zasugerował rychłe przybycie delegacji amerykańskiej do Mińska, obiecując zabrać ją do białoruskiego odpowiednika McDonald’s.
„Teraz niech Amerykanie przyjdą i zobaczą. Jeśli przyjdą do mnie, koniecznie ich tu sprowadźcie” – powiedział do pierwszego wicepremiera Nikołaja Snopkowa .
Ale kiedy ta wizyta się odbędzie, wciąż nie wiadomo.
Tymczasem Łukaszenka zażądał zmiany nazwy kawy Americano. może na bulbacciano…
wa




Dodaj swój komentarz