Estońska prezydent wezwała społeczność międzynarodową, by ta, mówiąc o wydarzeniach w Donbasie, nazywała rzeczy po imieniu, nie zaś stosowała słowny kamuflaż.
Kersti Kaljulaid, pierwsza obywatelka najmniejszej z bałtyckich republik od rok 2016 przypomniała, że tylko w ostatnim tygodniu na wschodniej Ukrainie zginęły cztery osoby, w tym 15-letnia dziewczynka, kolejne 15 zostało rannych. Słowa te padły na konferencji in memoriam byłego prezydenta Lennarta Meriego.
Zajęcie stanowiska w/s wojny na Ukrainie stanowi niejako podsumowanie wizyty Kaljulaid złożonej w tym kraju w dniach 22-24 maja br.
Jak mówi, będąc w Kijowie odniosła wrażenie, iż “społeczeństwo obywatelskie nie traci nadziei na wprowadzenie reform i zaostrzenie walki z korupcją”. Nawet jeśli zmiany zachodzą powoli, mieszkańcy kraju uważają, że nabierają one tempa. Zarówno w służbie zdrowia, systemie emerytalnym, czy w implementowaniu zasady subsydiarności – stwierdziła prezydent.
Telesfor



