Na 2017 rok, w stulecie rewolucji październikowej, rosyjski grafik Andriej Tarusow stworzył współbrzmiący z tą datą kalendarz z pin-up girls.
“Nie wzywam do przewrotu państwowego i do obalenia władzy” – tłumaczy rysownik i apeluje o potraktowanie kalendarza wyłącznie jako “utwór humorystyczno-erotyczny”.
Nam szczególnie spodobała się marcowa odsłona kalendarza – ta o nadchodzącym ostatnim dniu, z rewolucyjnym wyzwaniem, jakie rzucił swego czasu Włodzimierz Majakowski…
Kresy24.pl

