Niemiecki wywiad podliczył rosyjskie zasoby finansowe. Wyszło mu, że jest to 619 mld USD. Co ciekawe, sami Rosjanie szacują swoje rezerwy tylko na 454 mld USD – wynika z danych banku centralnego. Przez rok zasoby finansowe Kremla zmniejszyły się o prawie 100 mld USD. Na ile wystarczy tych pieniędzy i kiedy Rosja zbankrutuje?
Jeśli zachodnie sankcje finansowe nie zostaną zniesione, Rosja jest w stanie przetrwać 4 lata, potem nastąpi bankructwo – pisze niemiecki dziennik Bildt, powołując się na ekspertów niemieckiego wywiadu. Obecne rezerwy stanowią 162% rocznego budżetu Rosji.
Ten scenariusz i tak wydaje się być nadmiernie optymistyczny. Należy bowiem zauważyć, że niemieccy eksperci wzięli wprawdzie pod uwagę poziom zadłużenia zagranicznego Rosji, nie są jednak w stanie oszacować skutków coraz szybszego spadku kursu rosyjskiego rubla, dla ratowania którego Bank Rosji musi wyprzedawać coraz więcej swoich zasobów. Na stan rosyjskich finansów mają też wpływ spadające ceny ropy na światowych rynkach – dochody z jej sprzedaży to jedno z podstawowych źródeł dochodu rosyjskiego budżetu.
Co w tej sytuacji z zapowiedzianą przez Putina modernizacją armii kosztem blisko 580 miliardów dolarów w ciągu najbliższych 10 lat? Zdaniem rosyjskiego ministra finansów Silwanowa, budżet państwa tego nie udźwignie. Wątpliwe jednak, żeby rosyjski prezydent całkiem z tego zrezygnował, co oznacza ogołocenie państwa z kolejnych setek miliardów dolarów.
Tak więc jedyna nadzieja dla Kremla to wzrost światowych cen ropy, na co na razie się nie zanosi. Tegoroczny rosyjski budżet był np. konstruowany przy założeniu ceny 100 USD za baryłkę, potem skorygowano go do poziomu 90 USD, zaś obecnie ceny ropy spadają już do 80 USD. Szefowa banku centralnego Elwira Nabiullina ostrzega, że jeśli cena ropy spadnie do 60 USD Rosję czeka recesja i gwałtowna dewaluacja rubla.
Również wielkie rosyjskie koncerny przeżywają obecnie trudne chwile – do końca roku muszą spłacić ponad 100 mld USD kredytów, szczyt płatności przypada w listopadzie. Jeśli zachodnie sankcje nie zostaną zniesione, zaciąganie na Zachodzie kolejnych kredytów, aby spłacić poprzednie także nie wchodzi w grę – pisze korrespondent.net.
Kresy24.pl / korrespondent.net, Bildt

