Kraje bałtyckie nie kryją obaw przed agresją rosyjską. Prezydent Litwy Dalia Grybauskaite powowiedziała, że wystąpi do USA i NATO o wzmocnienie bezpieczeństwa regionu w związku z zaplanowanymi na wrzesień rosyjsko – białoruskimi manewrami Zapad -2017, które odbędą się na terytorium Białorusi.
“Obawiamy się manewrów “Zapad 2017”, które łączą się z rozlokowaniem potężnych agresywnych sił, w jawny sposób szykujących się do wojny z Zachodem – powiedziała prezydent Litwy Dalia Grybauskaite po spotkaniu z przywódcami Estonii i Łotwy w Rydze.
Prezydent Litwy zapowiedziała, że kraje bałtyckie będą zabiegały o przysłanie dodatkowych wojsk, stworzenie planów obrony oraz wdrożenie szybszego procesu podejmowania decyzji. Wyraziła przekonanie, że administracja prezydenta Donalda Trumpa wesprze te wysiłki.
“Darzymy zaufaniem administrację amerykańską. Ufamy, że wszystko, do czego się zobowiązano, zostanie dotrzymane i będziemy mieć nadal pewnych oraz wiarygodnych sojuszników – podkreśliła pani prezydent.
W piątek szef resortu spraw zagranicznych Federacji Rosyjskiej Siergiej Ławrow oświadczył, że działania NATO w regionach przylegających do granic Rosji mają charakter prowokacyjny i destabilizujący. Po raz kolejny powtórzył, że natowski system obrony przeciwrakietowej traktowany jest w Moskwie jako zagrażający bezpieczeństwu i skierowany przeciwko Rosji, dlatego Kreml planuje analogiczną obecności sojuszników na terytorium innych krajów Europy Wschodniej, w szczególności w Bułgarii i Rumunii.
Manewry czy agresja? Rosja ogłosiła wielki przerzut swoich wojsk na Białoruś
Kresy24.pl
