Sąd dla rejonu Leninskiego w Grodnie skazał 25 listopada korespondenta radia Svaboda Michaiła Karniewicza na karę grzywny w wysokości 200 dolarów. Dziennikarza, który wypełniał obowiązki służbowe oskarżono o udział w nielegalnej akcji, która miała miejsce 26 pażdziernika.
Podstawą do wszczęcia postępowania była akcja poświęcona pamięci braci Kalinowskich, która co roku odbywa się w Świsłoczy (obwód grodzieński), a dokładniej fakt, że Michaił Karniewicz jako akredytowany dziennikarz relacjonował przebieg akcji – został tam oddelegowany przez redakcję radia Svaboda.
W przeddzień rozprawy sądowej Karniewicz powiedział, że wezwanie do sądu przyniósł mu milicjant 21 listopada.
„W protokole napisane było, że przebywałem obok pomnika Kalinowskiego, a potem w grupie zorganizowanej udałem się do pomnika Traugutta. Później jeszcze widziany byłem w Jakuszówce, gdzie brałem udział w nielegalne masowej akcji”.
Michaił Karniewicz twierdzi, że podczas akcji nie zauważył na miejscu ani jednego funkcjonariusza w mundurze.
„Byli ludzie ubrani po cywilnemu, ale oni do nikogo nie podchodzili, nie było z ich strony żadnych uwag. Całą akcję filmował operator w cywilnym ubraniu”.
Jednego z uczestnika akcji opozycji w Świsłoczy Jurija Glebika ukarano wcześniej grzywną w wysokości 1,5 miliona rubli (równowartość ok. 145 dolarów USD).
Wcześniej Michaił Karniewicz karany był już grzywną za relacjonowanie tzw. „milczących protestów”, które odbywały się w Grodnie w 2011 roku.
Kresy24.pl/svaboda.org
