Berl Lazar skarży się na antysemityzm w rządzącej partii “Jedna Rosja”. Wysłał swój protest bezpośrednio do premiera Dmitrija Miedwiediewa, który stoi na jej czele.
To właśnie polityk tego ugrupowania Władysław Wichoriew oświadczył kilka dni temu publicznie w Czelabińsku, że w kraju ma miejsce “spisek Żydów przeciwko narodowi rosyjskiemu” i z tego powodu “naród znalazł się na krawędzi wymarcia” w czasach prezydentury Borysa Jelcyna.
Główny rabin Rosji jest oburzony nie tylko tą wypowiedzią, ale również tym, że koledzy Wichoriewa z partii jedynie go “upomnieli” nie wyciągając wobec niego żadnych innych konsekwencji i pozostawiając go na wewnątrzpartyjnych listach wyborczych “Jednej Rosji”.
“Proszę o podjęcie działań aby raz na zawsze oczyścić rosyjską scenę polityczną z antysemitów i tych, którzy im sprzyjają” – napisał w liście do premiera Rosji żydowski działacz.
“Dzięki mądrej polityce obecnego kierownictwa naszego kraju antysemityzm w Rosji zaczął się zmniejszać, a potem został całkowicie zmarginalizowany. Dlatego każda antysemicka wypowiedź powoduje wzmożone zainteresowanie. Szczególnie kiedy uczestniczy w tym aktywista rządzącej partii” – podkreśla główny rabin Rosji.
Kresy24.pl
