
Zdjęcie: kremlin.ru
Prezydent Rosji Władimir Putin żyje w alternatywnej rzeczywistości. Trudno się dziwić, skoro dowództwo wojskowe sufluje mu fałszywy obraz wojny. Raport amerykańskiego Instytutu Badań nad Wojną (ISW) obnaża propagandę Kremla i tego, co naprawdę dzieje się na froncie.
Putinowi dostaje znacznie bardziej korzystny obraz sytuacji na froncie, niż wynika to z rzeczywistych danych. Według najnowszego raportu amerykańskiego Instytutu Badań nad Wojną (ISW) rosyjskie władze celowo wyolbrzymiają sukcesy militarne, aby utwierdzać rosyjskiego przywódcę w przekonaniu, że Moskwa jest w stanie osiągnąć swoje maksymalistyczne cele wojenne i wzmocnić w nim zaciętość i niechęć do ustępstw.
Potwierdza to rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow. 22 lipca stwierdził, że przemówienie prezydenta Rosji Władimira Putina z czerwca 2024 r., w którym podkreślił maksymalistyczne cele wojenne Rosji, w tym całkowite wycofanie Ukrainy z kontrolowanych przez nią terytoriów w obwodach ługańskim, donieckim, zaporoskim i chersońskim oraz rezygnację Ukrainy z dążenia do członkostwa w NATO przed rozpoczęciem jakichkolwiek negocjacji pokojowych, nadal stanowi podstawę warunków Kremla dotyczących zakończenia wojny na Ukrainie.
Instytut ocenia, że od początku 2026 roku okupanci skutecznie przejęli kontrolę nad zaledwie 81,1 kilometrami kwadratowymi terytorium Ukrainy. Całkowity obszar, na który wojska rosyjskie przynajmniej formalnie wkroczyły lub spenetrowały, sięga 626,85 kilometrów kwadratowych. Jednak penetracja terytorium nie oznacza przejęcia nad nim kontroli – to fundamentalne rozróżnienie podkreślane przez analityków.
Raport wskazuje na informacje uzyskane przez Bloomberga ze źródeł bliskich Kremlowi, według których Moskwa nie zamierza zwracać zajętych ziem ukraińskich, nawet jeśli zostanie osiągnięte porozumienie pokojowe. W ten sposób (Putin dąży do ustanowienia całkowitej kontroli nad obwodem donieckim i utworzenia swoistej „strefy buforowej” wzdłuż granicy obwodów sumskiego i charkowskiego.
Amerykańscy eksperci uważają jednocześnie, że mało prawdopodobne jest, aby dyktator zrealizował te plany do końca 2026 roku– jak planuje, ponieważ tempo postępów armii rosyjskiej wyraźnie spadło.
Co więcej, rosyjskie Ministerstwo Obrony opublikowało również oświadczenie propagandowego kanału Telegram, w którym donoszono o zajęciu 2226 kilometrów kwadratowych terytorium tylko w pierwszej połowie 2026 roku. Analitycy ISW nie potwierdzają tych rewelacji i uważają ją za kolejne kłamstwo propagandowe.




Dodaj swój komentarz