A jako że marzą o tym również ich rodzice, więc tamtejsza „minister” ds. oświaty, nauki i młodzieży Natalia Gonczarowa nie otworzy w tym roku oddziałów nauczania początkowego w języku ukraińskim.
Nie było chętnych – uzasadnia Gonczarowa swoją decyzję i dodaje, że rodzice wszystkich pierwszoklasistów pisali oświadczenia, wyrażając zgodę, aby dzieci pobierały naukę po rosyjsku. Jedynie w rejonach zamieszkałych przez krymskich Tatarów nauka przedmiotów będzie się odbywać w ich języku ojczystym – mówi „minister”.
Wyjątkiem będzie „być może” byłe ukraińskie gimnazjum w Symferopolu, gdzie – jak twierdzi Gonczarowa – „niewiele więcej niż ¼ rodziców” wyraziła wolę, aby ich dzieci były nauczane w języku ukraińskim.
Nie jest to pierwszy przypadek anty-ukraińskiej polityki Rosji wobec ludności zamieszkującej okupowany Krym. W maju br. język ukraiński został zakazany w jedynym gimnazjum na półwyspie.
Kresy24.pl



