Dwaj Białorusini usłyszeli dziś wyroki skazujące za zbezczeszczenie miejsca pamięci i zabicie zwierzęcia. Skazani to artyści, którzy brali udział w antywojennym performance pod bramą obozu zagłady Auschwitz-Birkenau. Przed rozprawą tłumaczyli mediom, że chcieli pokazać cynizm świata, który jest głuchy na los niewinnych ofiar współczesnych wojen, tak jak przed laty nie interesował się losem ofiar nazizmu.
Jak podaje Radio Svaboda, mężczyzna, który przyznał się do zorganizowania wydarzenia został skazany na 1,5 roku więzienia. Drugi ze skazanych Białorusinów – na rok i 2 miesiące. Obaj muszą zapłacić grzywny w wysokości 2 tys. złotych. Mają też zakaz posiadania zwierząt przez najbliższe 10 lat.
W uzasadnieniu wyroku sędzia powiedziała, że performerzy mieli świadomość, że łamią ustawę o ochronie zwierząt, ale przede wszystkim znieważają miejsce uświęcone krwią setek tysięcy ludzi.
„Wszyscy oskarżeni wiedzieli, jakim miejscem jest Państwowe Muzeum w Oświęcimiu. Nikt nie jest nieświadomy tego, co się tam działo w czasie wojny, ile setek tysięcy ludzi straciło życie. To jest miejsce, w którym żadne stworzenie nie powinno stracić swojego życia” – powiedziała sędzia Holecka.
W happeningu brali też udział młodzi Niemcy i Polacy. Oni również zostali skazani, ale wyroki są mniej surowe – 1 rok ograniczenia wolności i grzywna w wysokości 10 tys. złotych.
Do incydentu doszło w marcu ubiegłego roku. 11 osób, pięciu Białorusinów, Polacy i Niemcy obnażyli się przed bramą byłego niemieckiego nazistowskiego obozu zagłady Auschwitz-Birkenau. Performerzy zasłonili transparentem z napisem „Love” pierwsze słowo na obozowej bramie. Odpalili race, po czym jeden z uczestników zabił zwierzę.
Jeden z organizatorów “spektaklu” pod bramą Auschwitz w wywiadzie dla Radia Svaboda tłumaczył, dlaczego on i jego przyjaciel zdecydowali się na tę skandaliczną akcję.
“My tylko chcieliśmy pokazać, że Auschwitz niczego nas nie nauczyło”
“Celem naszego występu było zwrócenie uwagi na to, że prawdopodobnie nic nie rozumieliśmy z tego, co się wydarzyło w Auschwitz. Jakoś tak źle nam wyjaśniono, że nie można zabijać (…) A jagnię było symbolem niewinnej istoty, która rękami cynicznych polityków i mediów została cynicznie zadźgana. To o cynizmie było. Ja sam jestem Żydem. Moi krewni zginęli podczas Holocaustu, wiem o czym mówię – tłumaczy 27 -letni Nikita.
“Ale głównym celem performance było pokazanie niesprawiedliwości. Pytają mnie, dlaczego wybraliśmy Auschwitz? Wszak to święte miejsce, które czcimy. A mnie się wydaje, że tak naprawdę nie cenimy tego miejsca. Bezmyślnie, tak po prostu wtłaczają nam fałszywe informacje, że ta straszna tragedia już nigdy się nie powtórzy. Tymczasem wysyłamy do Syrii ludzi, samoloty, ingerujemy w nieswoje konflikty. Nie chodzi o żołnierzye sił pokojowych. Niszczymy miasta z żyjącymi tam ludźmi! Afganistan, Czeczenia, Irak … ciągle tam jesteśmy i kogoś zabijamy. Nasze media podają, że “zniszczone zostały trzy nasze samoloty”. A tam miasta w ruiny się obracają, nie wiadomo ile kobiet i dzieci zabito (…). My, jako artyści, bardzo silnie to przeżywamy” – tłumaczył Nikita.
Wyrok nie jest prawomocny.
Kresy24.pl/jn

