Rosyjski samolot bezzałogowy zbombardował pozycje armii ukraińskiej w miejscowościach Łozowatskoje i Prawdowka, na głębokim zapleczu frontu – podaje telewizja TSN.
Łącznie maszyna dokonała siedmiu nalotów, za każdym razem zrzucając po 2 granaty. W bombardowaniu nikt nie ucierpiał, ale było ono dla Ukraińców zaskoczeniem. Wcześniej obie strony konfliktu używały dronów wyłącznie do celów zwiadowczych.
Zdaniem wojskowych ukraińskich, nalot został jednak przeprowadzony dość topornie, metodą chałupniczą. Drony zrzucały mało precyzyjnie zwykłe granaty ręczne, z których tylko 8 wybuchło.
W ciągu ostatniej doby – pomimo rozejmu uzgodnionego z okazji prawosławnych świąt wielkanocnych – separatyści niemal bez przerwy ostrzeliwali pozycje wojsk ukraińskich z granatników i broni maszynowej, a także z dział i moździerzy, które zgodnie z porozumieniami z Mińska nie mają prawa znajdować się na linii frontu.
Najcięższy ostrzał miał miejsce w rejonie Marinki, na przedpolach Awdiejewki, w Krasnogorowce, Newelskiem i Zajcewie. Pociski spadły także na Szyrokino na wschód od Mariupola. Zginęło dwóch żołnierzy ukraińskich, a 4-ch zostało rannych. Z kolei koło Nowobachmutowki zginął cywil, który wszedł na minę.
Kresy24.pl



