W Wilnie stoją drogowskazy. Informują Litwinów, ile kilometrów muszą pokonać, żeby dotrzeć do światowych metropolii. W jakim są języku, trudno zgadnąć. Bo litewski to z pewnością nie jest. Szczególnie oryginalnie prezentują się na litewskich drogowskazach Warszawa i Chicago.
Jeśli autorzy mieli na myśli amerykańskie Chicago i polską Warszawę, a chyba tak właśnie jest sądząc po kilometrach, jakie dzielą je od Wilna, i chcieli koniecznie obie nazwy zapisać w najbliższym ich sercu języku litewskim, powinni błędy koniecznie poprawić, bo to straszny wstyd nie znać ojczystej mowy!
Na sprawę zwrócił uwagę czytelnik portalu Delfi, Nikiodem: Chicago znajdujące się w Stanach Zjednoczonych po litewsku pisze się Čikaga. Natomiast Warszawa na pewno nie jest napisana po litewsku, gdyż w nazwie figurują dwie znienawidzone litery “w”, jednak już “š” jest litewskie. A może czeskie? No tak, ale nawet po czesku Warszawa pisze się Varšava…
Kresy24.pl/pl.delfi.lt
