Rosyjscy komuniści z KPRF zrobili wycieczkę po ambasadach 14 państw, które uczestniczyły w II wojnie światowej, ale nie wezmą udziału w paradzie zwycięstwa 9 maja na Placu Czerwonym.
Do polskiej placówki nie zostali wpuszczeni – informuje „Rzeczpospolita”. Odebrali to jako gest „nieprzyjaźni” wobec Rosji. Przed wejściem zostawili czerwony sztandar zwycięstwa, popiersie Stalina i list z „przesłaniem przyjaźni”.
Pracownicy ambasady niemieckiej, którym podarowano kopię aktu Ribbentrop-Mołotow, przyjęli przesłanie, ale odmówili przyjęcia popiersia Stalina.
Kresy24.pl/rp.pl
