W miniony piątek wieczorem, przed soborem Opieki Matki Bożej w Grodnie zebrali się uczestnicy rajdu zorganizowanego z okazji 71-lecia zwycięstwa w Wielkiej Wojnie Ojczyźnianej, z błogosławieństwem zwierzchnika Cerkwi prawosławnej na Białorusi Metropolity Pawła.
Przed wyjazdem w trasę po Białorusi, uczestnicy rajdu z Grodzieńszczyzny wzięli udział w wielkanocnej „drodze krzyżowej” zmotoryzowanych. Wśród nich byli również „Kozacy”, którym nie w smak było, że przed cerkwią zgromadzili się też wyznawcy innych konfesji – informuje grodzieński portal t-styl.info.
Konwój składający się z ….pięciu samochodów, zatrzymał się przed główną świątynią eparchii grodzieńskiej i wołkowyskiej Egzarchatu Białoruskiego Patriarchatu Moskiewskiego – soborem Opieki Matki Bożej.
Uczestników przyszli powitać kadeci, przedstawiciele Kościoła prawosławnego, zwykli obywatele, jak również kilku grodzieńskich „Kozaków”.
W pewnym momencie jeden z nich, wyróżniający się z tłumu, i jak sam się określił – „oficer” – podszedł do grupy zgromadzonych i tonem nieznoszącym sprzeciwu zażądał od jednego z mężczyzn, by zabierał się spod cerkwi:
– Czy masz krzyż?
– Nie!
– Jesteś prawosławny?
– Nie, jestem katolikiem!
– Czyli jesteś „żydomasonem”, czyli nie miejsce tu dla ciebie! – oświadczył stanowczo „oficer”.
Do rękoczynów nie doszło tylko dzięki interwencji popa, który podszedł widząc na co się zanosi. Prawosławny duchowny poprosił o spokój i stwierdził, że przed świątynią nie może dochodzić do podobnych incydentów.
Po modlitwie kolumna wyruszyła w podróż po kraju. Nikt jednak, szczególnie z przedstawicieli „kozactwa” nie przeprosił katolików za zachowanie „oficera”.
Kresy24.pl

