Biełsat, jedyna nadawana w języku białoruskim telewizja może zostać zlikwidowana. Ministerstwo Spraw Zagranicznych zamierza w 2017 roku drastycznie ograniczyć środki na jej funkcjonowanie.
“Nie wiem. Powiem szczerze, że nie potrafię tego wytłumaczyć. Dowiedziałam się również, że mamy nadawać po rosyjsku. To kolejny absurd! Język białoruski stał się naszym znakiem rozpoznawczym. Bez tego, jakże istotnego elementu będziemy mieli w Brześciu Rosję. Za rok czy za pięć lat, ale tak czy inaczej będzie to niekorzystne. To, że ktoś tego nie rozumie jest dla mnie zupełną abstrakcją”, – powiedziała w wywiadzie udzielonym portalowi wPolityce.pl. Romaszewska.
Telewizja Biełsat od samego początku była solą w oku władz białoruskich. Gdy zaczął nadawanie w grudniu 2007 roku, reżim w Mińsku odmówił jej akredytacji, i tak jest do dziś. Żeby uniemożliwić oglądanie, wprowadzono zakaz instalowania anten satelitarnych na budynkach miast.
Dziennikarze tej stacji regularnie poddawani są rozmaitym represjom, są zatrzymywani, skazywani na odsiadki, konfiskuje się ich sprzęt, nęka rewizjami. Jednym słowem władza robi wszysko, żeby utrudnić życie tej “wrażej telewizji siejącej destrukcyjną propagandę”. Dla wielu Białorusinów Biełsat pozostawał oknem na świat, jedyną alternatywą w zrusyfikowanym świecie białoruskich mediów, odpowiedzią na “ruskij mir”. Uczył ich ojczystego języka, tu poznają historię swojego kraju, nie tę sowiecką, ale prawdziwą, taką jaka była.
Romaszewska jest przekonana, że inicjatorem tej „dobrej zmiany” jest szef resortu, minister Waszczykowski. Choć ta inicjatywa i aktywność ministra jest kompletnie niezrozumiała.
“Do tej pory uważam, że to nieporozumienie. Bo niby dlaczego? Za co? To chyba kwestia jakiegoś genu autodestrukcji (…). Walczę o tę telewizję już 8 lat. Przetrwałam już ministra Sikorskiego, ministra Schetynę, prowadziłam też wojny z kolejnymi prezesami TVP, którzy usiłowali zlikwidować Biełsat. Telewizję stworzył rząd PiS-u i wydawało się, że nie będzie jej likwidował. To jakieś dziecinne mrzonki. Trudno mówić o jakiejkolwiek racjonalności.
Kresy24.pl/ wpolityce.pl


