Nazywa się Rustam Dok, jest Białorusinem. Od 2014 roku walczył jako ochotnik na wschodzie Ukrainy przeciwko rosyjskiej okupacji. Był żołnierzem batalionu “Donbas”, Ukraińskiego Korpusu Ochotniczego Prawego Sektora. Jako “najemnik” na Białoruś wrócić nie mógł, bo skazałby się na pewne więzienie. Po tym, jak zawiódł się na władzach w Kijowie, poprosił o azyl w Polsce. No i go otrzymał. Właśnie pochwalił się nim na swoim profilu na Facebooku:
„Wiele razy ja, podobnie jaki inni (ochotnicy z Białorusi – red.) bezskutecznie składaliśmy dokumenty, by uzyskać obiecane nam (obcokrajowcom walczącym na ochotnika – red.) przez Poroszenkę obywatelstwo. Kiedy stało się jasne, że prezydent bezczelnie i cynicznie kłamie, złożyłem dokumenty, żeby uzyskać przynajmniej status uchodźcy, ale ukraińska służba migracyjna odmówiła mi nawet tego, “w związku z nieuzasadnionymi obawami”, a nieoficjalnie – “w związku z rozporządzeniem Administracji Prezydenta Ukrainy, i w związku z tym, że Rosja i Białoruś, – to porządne demokratyczne państwa, gdzie nikomu nic nie zagraża”. Dlatego w sierpniu 2016 roku nielegalnie przekroczyłem granicę z Polską, a po tygodniu marszu przez las i góry po stronie polskiej poprosiłem o azyl” – napisał Rustam na swoim koncie na portalu społecznościowym. Właśnie otrzymał pismo potwierdzające nadanie mu statusu uchodźcy.
„Wniosek z tego jest tylko jeden, – pisze dalej Rustam; – wszystko, czego nie może (a może nie chce) Ukraina – może Polska. Szczególne “ukłony” i “podziękowania” dla tych, którzy krzyczeli i nadal krzyczą, że u zagranicznych ochotników na Ukrainie “wszystko jest dobrze” – dodał.
Rustam Dok pisze, że kiedy w 2014 roku podjął decyzję by pojechać na Ukrainę, by walczyć z bronią w ręku i bronić kraju przed rosyjskim okupantem w szeregach batalionu Donbas, natychmiast władze Ukrainy wzięły jego dane, rzekomo w celu wydania ukraińskiego obywatelstwa i wydania oficjalnych dokumentów żołnierza Narodowej Gwardii Ukrainy, a jesienią tego samego roku te same dane pojawiły się w rękach separatystów i w Internecie.
„Przez to o moich studiach, pracy, mieszkaniu i życiu na Białorusi można było zapomnieć. Teraz zaczynam nowe życie” – napisał Rustam Dok.
Czytaj również Na Wołyniu powstał białoruski oddział
Ukraińskie służby wydają białoruskich ochotników z Donbasu w ręce białoruskiego KGB
Białoruskie KGB żąda ekstradycji białoruskich ochotników walczących na Ukrainie
Kresy24.pl/nn.by


