Były minister rozwoju gospodarczego i handlu Aivaras Abromavičius, który miesiąc temu podał się do dymisji, znów może wejść w skład rządu.
“Chciałbym kontynuować reformy, ale myślę, że niektóre mosty już spalono i trudno mi będzie wrócić. Jednak może cud się wydarzy, kto wie” – cytuje internetowa “Ukraińska Prawda” wypowiedź Abromavičiusa z XII konferencji inwestycyjnej, zorganizowanej przez “Dragon Capital” w Kijowie .
Abromavičius, zaznaczył, że wiele planów nie udało się do końca zrealizować, a kontynuacja reform wymaga poważnej pracy.
„Podaję się do dymisji w związku z narastającym sprzeciwem wobec jakichkolwiek reform w kraju. To nie tylko brak wsparcia czy woli politycznej. To aktywne działania w kierunku sparaliżowania planowanych przez nas reform” – powiedział Abromavičius, który został ministrem w ukraińskim rządzie w grudniu 2014 roku.
„Ani ja, ani mój zespół nie będziemy osłaniać otwartej korupcji i tych, którzy chcą w stylu starych władz ustanawiać kontrolę nad państwowymi pieniędzmi. Nie będę jeździć do Davos i opowiadać o sukcesach, podczas gdy za naszymi plecami podejmowane są decyzje w interesie poszczególnych osób. Te osoby mają imiona i nazwiska. I jedno z tych nazwisk zdradzę – to Ihor Kononenko” – oświadczył wówcza cytowany przez ukraińskie media Abromavičius .
Kresy24.pl
