Władze i prokuratorzy wciąż podkreślają, że najprawdopodobniej główną przyczyną wybuchu bloku w Manitogorsku na Uralu jest awaria instalacji gazowej, choć zastrzegają, że wciąż sprawdzają wszystkie możliwe wersje. Tymczasem niezależne rosyjskie media podają informacje mające świadczyć o tym, że mógł być to zamach terrorystyczny i wciąż pojawiają się nowe rzekome przecieki ze służb.
Portal Znak.com podał, że podobno służby wytropiły i zastrzeliły przy próbie zatrzymania czwartego domniemanego terrorystę. Przypomnijmy, że w centrum Manitogorska już po zamachu wybuchł samochód . Władze podały, że był to wypadek i wybuch zbiorników paliwa, i że zginęły 3 osoby. Tymczasem portal Znak.com, i to jeszcze powołując się na “źródło w organach siłowych”, napisał, że w samochodzie byli podejrzani o terroryzm i doszło do strzelaniny, a w końcu do wybuchu. Trzy osoby zginęły na miejscu, a jedna miała uciec. Znak.com pisał też, że wybuch nastąpił dlatego, że w samochodzie domniemani terroryści mieli materiały wybuchowe i łatwopalne.
Rosyjski internet aż huczy od domysłów i plotek. Ludzie pytają, dlaczego do wybuchu gazu rząd powołał specjalną komisje złożoną aż ze 100 prokuratorów, śledczych, urzędników i oficerów, złożoną zarówno z miejscowych, jak i przysłanych z centrali. Zamieszczają zdjęcia pism od władz i służb lokalnych wzywające, by nie wychodzić z domu bez potrzeby i zachować czujność w obliczu prawdoodobnego zagrożenia terrorystycznego.
W mieście od dnia wybuchu jest dużo policji i innych służb. Znak.com powołując się na wspomniane źródło pisze, że stąd tak dużo, bo trwała szeroko zakrojona akcja poszukiwania owego opisanego “czwartego terrorysty”. Portal pisze też o tym, że wieczorem 30 grudnia, a więc parę godzin przed wybuchem, z feralnej klatki bloku miał wyjść mężczyzna bez żadnych siatek, toreb czy bagaży o wyglądzie “środkowoazjatyckim”. Podobno śledczy natrafili na ten fakt przeglądając nagrania z monitoringu. Dalsze “operacyjne działania” miały wykazać, że ten mężczyzna jest powiązany z organizacjami ekstremistycznymi.
Portal napisał też, że podobno dosżło do niesamowitego zbiegu okoliczności, który zapobiegł kolejnemu zamachowi. W tekście czytamy, że służby zaczęły sprawdzać różne miejsca masowych zgromadzeń ludzi w Manitogorsku. I zauważyły coś dziwnego w pobliżu centrum handlowego „Kontynent”: bezdomnego, który grzebiąc w koszach na śmieci w pobliżu centrum wyjął telefon z, jak się okazało, przymocowanymi do niego drutami i przedmiotem przypominającym bombę domowej roboty. Jak mówi źródło Znak.com, mężczyzna postanowił ukraść telefon i jakoś udało mu się rozerwać przewody tak, że faktycznie rozbroił bombę. Służby wkroczyły do akcji poszukując w pobliżu domniemanych terrorystów i wtedy właśnie natrafić miały na furgonetkę marki gazela, w której siedzieli podejrzani.
Jak dotąd, władze śledcze i służby zaprzeczały prawie wszystkim rewelacjom Znak.com.
Oprac. MaH, Grani.ru, Znak.com
fot. mchs.gov.ru


