Najwyraźniej Ukraina zaczyna coraz szybciej iść “polską drogą transformacji”. A może nie zeszła jeszcze z “drogi Janukowycza”? Tak czy siak szef milicji drogowej GAI żyje jak pączek w maśle – ujawnili dziennikarze Radia Swoboda, którzy przyłapali go na licznych kłamstwach w deklaracji majątkowej.
Aleksandr Jerszow ukrył między innymi, że jego rodzina posiada luksusową trzypiętrową willę w Kijowie i kilka równie luksusowych samochodów. Willa należy do jego żony Oksany, a cztery samochody – do niego, jego żony i dwóch córek, m.in. luksusowy Porsche za 130 tys. USD, Toyota i Range Rover – każde po 100 tys. USD i Leksus za 70 tys. USD.
Przy okazji wyszło na jaw, że jeden z samochodów oraz motocykl szefa milicji mają lewe numery. Z kolei córki Jerszowa regularnie latają biznes klasą do najdroższych światowych kurortów, zatrzymując się w 5-gwiazdkowych hotelach i balując w towarzystwie samej Paris Hilton.
Tylko w ciągu ostatniego półrocza Anastasia Jerszowa odwiedziła: Cannes, Saint-Tropez, Monaco, Monte-Carlo, Miami na Florydzie, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Tajlandię, Singapur, Meksyk, Włochy i Czechy. Obie dziewczyny na bieżąco chwaliły się tymi drogimi wojażami na swoich profilach społecznościowych, które jednak zniknęły jak kamfora po publikacji Radia Swoboda.
Co ciekawe, milicyjne władze, do których Radio Swoboda zwróciło się o pokazanie deklaracji majątkowej Jerszowa odmówiły, powołując się na… Ustawę o przeciwdziałaniu korupcji, same łamiąc przy okazji Ustawę o dostępie do informacji publicznej. Dziennikarze dotarli jednak do deklaracji z 2013 roku. Jakim cudem Jerszow przeszedł lustrację majątkową? – trudno powiedzieć.
W czasach prezydentury Wiktora Janukowycza obecny szef GAI kierował milicją drogową w Obwodach Czernichowskim i Charkowskim. Tamtejsi kierowcy i urzędnicy pamiętają go jako lokalnego mafioso opływającego w łapówki i zamieszanego w szereg lewych interesów, o czym można przeczytać na wielu lokalnych portalach i forach.
Ciekawe jak to się ma do bezpieczeństwa państwa, które jest faktycznie w stanie wojny z Rosją? Chyba, że uznamy, iż rosyjskie służby nigdy nie wykorzystałyby finansowych haków na Jerszowa, których zapewne w teczkach FSB nie brakuje. A może rosyjskim dywersantom i szpiegom na Ukrainie nie są potrzebne lewe papiery, rejestracje, samochody i inne usługi, które może im wyświadczyć szef ukraińskiej drogówki?
Najwyraźniej jednak Minister Spraw Wewnętrznych Arsen Awakow, który mianował Jerszowa na p.o. szefa GAI w kwietniu tego roku, nie widzi żadnego zagrożenia. No chyba, że taka nominacja to też tylko kwestia ceny…
“Przy takiej polityce kadrowej nowy Majdan jest coraz bliżej. Szykujcie opony” – napisał jeden z ukraińskich internautów.
Kresy24.pl
