Aleksijewicz otrzymała 8 mln koron szwedzkich (około 970 tysięcy dolarów amerykańskich) nagrody pieniężnej. Na Białorusi Nagroda Nobla, a także inne dochody są opodatkowane na poziomie 13 procent. W 2016 roku Ministerstwo Finansów poinformowało, że od podatku może zwolnić wyłącznie Aleksander Łukaszenka podpisując stosowne rozporządzenie, ale prezydent nie skorzystał z tego prawa.
– Musiałam zapłacić!, – powiedziała Aleksijewicz podczas wywiadu udzielonego Biełsatowi podczas Międzynarodowych Targów Książki, które odbywają się w Mińsku.
– 197 tysięcy euro. -Nigdzie na świecie tego nie ma, – powiedziała. – W wielu krajach w tym w Rosji, nobliści są zwalniani od podatku.
Według noblistki, białoruska władza próbuje sprawić wrażenie, że na Białorusi nie ma laureata Nobla.
– Nam nawet sali nie udostępnili (podczas wystawy książki), tylko jakiś skrawek, zresztą jak zawsze. Nic nowego….
Obecnie Swietłana Aleksijewicz pracuje nad książką, w której kobiety i mężczyźni opowiadają o miłości.
Kresy24.pl

