
Początek lipca, Drozdy pod Mińskiem – dzielnica luksusowych rezydencji najwyższych rangą funkcjonariuszy białoruskiego reżimu i samego Aleksandra Łukaszenki.
Obok zbiornik wodny o tej samej nazwie na rzece Świsłocz. Niebo rozcinają raz po raz pioruny.
A w zbiorniku wesoło baraszkujące rodziny. Nie wyglądają na takie, którym znudziło się życie w luksusie. A jednak naprawdę się starają, żeby się z nim trwale pożegnać.


Dodaj swój komentarz