Białoruś nie chce popełnić błędów południowego sąsiada i zapowiada, że będzie powoływać w kamasze na podstawie mobilizacji. Jak donoszą białoruskie media, w środę deputowani jednogłośnie przegłosowali poprawki do przepisów dotyczących obronności.
Według ministra obrony RB Andrieja Rawkowa, który tłumaczył deputowanym konieczność dostosowania prawa do nowej rzeczywistości, dzięki wprowadzeniu służby wojskowej na podstawie mobilizacji «zniknie wiele problemów, z którymi musiała się zmierzyć Ukraina.
– Nauczeni doświadczeniem, w czasach pokoju dopracowujemy w naszych siłach zbrojnych wszystkie te kwestie, z którymi możemy się zmierzyć, i które mogą być zastosowane w czasie wojny. Jednym z nich jest mobilizacja. To jest prawdopodobnie ten moment, aby rozważyć i podjąć pewne decyzje. Tym bardziej, obserwując doświadczenie naszego południowego sąsiada, który po rezygnacji ze służby wojskowej spotkał się z sytuacją, gdy musiał przeprowadzić częściową mobilizację w kraju. (…) Jeśli będziemy mieli możliwość powoływać do służby na podstawie mobilizacji, będziemy mogli w czasach pokoju przygotować się do tejże mobilizacji – powiedział Andrej Rawkow w parlamencie.
Kresy24.pl

