„Wołyń to była walka cywilizacji. Starły się tam cywilizacja chrześcijańska, łacińska z cywilizacją bizantyjską. Część kapłanów cerkwi prawosławnej i grekokatolickiej wypowiedziała wojnę Kościołowi. Święcili narzędzia zbrodni…”/*
Zbrodnia Wołyńska 1943–1945 to nie tylko Wołyń, ale również województwa lwowskie, tarnopolskie i stanisławowskie, a nawet część województw graniczących z Wołyniem: Lubelszczyzny i Polesia. Kulminacją zbrodni był 11 lipca 1943 roku: oddziały UPA jednocześnie zaatakowały 150 miejscowości powiatów włodzimierskiego, horochowskiego i kowelskiego w południowo-wschodnich województwach II Rzeczypospolitej.
„Wybór dnia mordu – 11 lipca – mógł być przypadkowy, ale być może niezupełnie – była to niedziela, a następnego dnia było prawosławne święto Piotra i Pawła i Ukraińcy mawiali potem o „akcji na Petra i Pawła”. Wielu napadów w różnych miejscach dokonywano w niedzielę – mówi PCh24.pl Ewa Siemaszko, badaczka ludobójstwa dokonanego na wołyńskich Polakach podczas II wojny światowej (cała rozmowa z Ewą Siemaszko na portalu pPCh24.pl)
Prokuratorzy pionu śledczego IPN prowadzą obecnie 32 śledztwa w sprawie zbrodni nacjonalistów ukraińskich na obywatelach polskich. Są one kwalifikowane jako zbrodnia ludobójstwa. Podstawą prawną tych śledztw jest art. 118 § 1 kodeksu karnego z 1997 r., który wprowadził do polskiego prawa wewnętrznego pojęcie ludobójstwa. (O prowadzonych przez IPN śledztwach przeczytasz tu).
Zaczęło się w lutym’43
Pierwszą polską wsią, w której Ukraińska Powstańcza Armia dokonała masowego mordu, była kolonia Parośla I (pow. Sarny), gdzie 9 lutego 1943 roku zamordowano około 150 Polaków. Zbrodni dokonała sotnia Hryhorija Perehiniaka „Dowbeszki- Korobki”.
Zapoczątkowane w Parośli masowe mordy trwały całą wiosnę i lato. 26 marca w Lipnikach (pow. Kostopol) Ukraińcy zamordowali co najmniej 182 Polaków. Zbrodni dokonał oddział Iwana Łytwyńczuka („Dubowyj”). Z rzezi ocalał dwuletni Mirosław Hermaszewski, późniejszy kosmonauta. Dwa tygodnie później kierowane przez Łytwyńczuka oddziały zamordowały ok. 130 Polaków w kolonii Brzezina (pow. Sarny); również w kwietniu jego oddziały zamordowały ok 600 Polaków w Janowej Dolinie (pow. Kostopol).
Oprawcy, wśród których byli uczestniczący wcześniej w zagładzie Żydów policjanci ukraińscy, którzy porzucili służbę na rzecz Niemiec i przeszli w szeregi UPA, używali broni siecznej, siekier i bagnetów. Tak było 12 maja w kolonii Ugły (pow. Kostopol), gdzie zabito w ten sposób ponad 100 Polaków, czy 2 czerwca we wsi Hurby (pow. Zdołbunów), gdzie zamordowano ok. 250 jej polskich mieszkańców.
Kulminacja zbrodni miała miejsce w lipcu 1943 roku
Tylko w tym jednym miesiącu na Wołyniu zginęło ok. 10-11 tys. Polaków. Ginęli zwykli mieszkańcy, jak i członkowie elit. 10 lipca koło wsi Kustycze (pow. Kowel) zostali zamordowani przez UPA poeta Zygmunt Rumel, przedstawiciel delegata rządu RP na Wołyń, komendant Straży Chłopskiej na Wołyniu i Krzysztof Markiewicz, przedstawiciel AK na tym terenie. Mieli rozmawiać z dowódcami UPA o powstrzymaniu zbrodni na Polakach. Dowódcą UPA na Wołyniu był wówczas Dmytro Kljaczkiwśkyj „Kłym Sawur”.
W niedzielę 11 lipca 1943 r. bandy UPA jednocześnie zaatakowały 150 miejscowości powiatów włodzimierskiego, horochowskiego i kowelskiego. Do największych masakr ludności polskiej na Wołyniu doszło w Woli Ostrowieckiej (572-620 zabitych), Ostrówkach (476-520 zabitych); w Porycku (pow. Włodzimierz, dziś miasteczko nazywa się Pawliwka) zamordowano 200-220 Polaków, część zginęła w kościele. Dzień później we wsi Zagaje (pow. Horochów) zamordowano ok. 260, a we wsi Majdańska Huta (pow. Zdołbunów) zabitych zostało 183 Polaków.
14 lipca we wsiach Kołodno Lisowszczyzna i Kołodno Siedlisko (pow. Krzemieniec) zamordowano ok. 320-500 Polaków, we wsi Pułhany (pow. Horochów) zabito 101 Polaków, w Kupowalcach (pow. Horochów) – około 150. W dniach 16-18 lipca wymordowano co najmniej 155, być może nawet 600 Polaków, którzy na własną rękę opuścili Hutę Stepańską (pow. Kostopol), ośrodek polskiej samoobrony.
***
Rzeź na Wołyniu trwała całe lato. 30 sierpnia w Ostrówkach (pow. Luboml) zamordowano od 476 do 521 osób, w tym część zabito siekierami. W Woli Ostrowieckiej (pow. Luboml) zginęło od 572-628 osób. W kolonii Gaj (pow. Kowel) zamordowanych zostało ok. 600 Polaków.W Galicji Wschodniej kulminacja zbrodni przypadła na początek 1944 roku. W lutym w Ludwikówce (pow. Rohatyn) sotnia „Siromanci” zamordowała 200-330 Polaków. W Berezowicy Małej (pow. Zbaraż) zamordowano 131 Polaków. Część zginęła spalona żywcem. Do największej zbrodni w Galicji Wschodniej doszło 28 lutego w Hucie Pieniackiej (pow. Brody), gdzie zamordowano 600 – 1000 Polaków. Zbrodni dokonali ukraińscy policjanci z Galizisches SS Freiwilligen Regiment 4.
Rzeź wołyńska była ludobójczą czystką etniczną, w wyniku której – jak podają polscy historycy – ukraińscy nacjonaliści zamordowali w latach 1943-1945 na Wołyniu i w Galicji Wschodniej ok. 100 tys. Polaków: 40-60 tys. zginęło na Wołyniu, 20-40 tys. w Galicji Wschodniej, i co najmniej 4 tys. osób na terenie dzisiejszej Polski. Są też szacunki mówiące o 120-130 tys. ofiar.
Zgodnie z konwencją ONZ w sprawie zapobiegania i karania zbrodni ludobójstwa z 1948 r. definiowane jest ono jako czyn „dokonany w zamiarze zniszczenia w całości lub części grup narodowych, etnicznych, rasowych lub religijnych, jako takich”.
Kresy24.pl/IPN, Dzieje.pl, PCh24.pl
*/ cytat za Ewą Siemaszko z wywiadu dla PCh24.pl
