
Mikałaj Karpiankow kierujący pacyfikacją demonstracji na mińskiej starówce. 23 wrzesnia 2020 roku. Zdjęcie: Alisa Hanczar/belsat.eu
Służby specjalne Aleksandra Łukaszenki przygotowują zamachy terrorystyczny na terenie Polski, których celem mają być opozycyjni politycy i działacze zbiegli z Białorusi. Według Biełsatu, do naszego kraju kierowane są też typy o szemranej reputacji, w tym narkomani, którzy mają dokonywać kradzierzy i prowadzić się w sposób psujący reputację tysiącom Białorusinów, którzy uciekli do Polski przed prześldowaniami.
Ich zachowanie ma wywołać niechęć Polaków do Białorusinów.
Za całą operacją stoi Zarząd Główny do Walki z Zorganizowaną Przestępczością Zorganizowaną i Korupcją, oddział białoruskiego MSW, wyspecjalizowany po sierpniu 2020 roku w walce z opozycją na Białorusi.
Biełsat przypomina, że jego ubrani po cywilnemu funkcjonariusze rozpędzali opozycyjne demonstracje – bili i wyłapywali ich uczestników. Wdzierali się do mieszkań i fabrykowali „dowody” przestępstw politycznych.
Bielsat publikuje wizerunki dwóch bandziorów skierowanych „do pracy” w Polsce. Przypomina też, że pod koniec kwietnia br. wiceszef MSW Mikałaj Karpiankow zapowiedział, że Białoruś użyje specjalnych metod do zwalczania opozycji. Obiecał, że władze w Mińsku użyją przeciwko opozycji ukrywającej się za granicą „operacji antyterrorystycznej”, tak jak Amerykanie postąpili z Osamą bin Ladenem. Niedługo później na rozkaz Łukaszenki zmuszono do lądowania samolot Ryanair, by aresztować opozycyjnego dziennikarza Romana Protasiewicza.

Alaksandr Kusznerau. Zdj. primecrime.ru

Andrej Paspiechau. Zdj. VK.com
czytaj artykuł….



