
Fot: facebook.com/RusEmbassySweden
Ambasador Rosji w Szwecji Wiktor Tatarincew bardzo dosadnie zareagował na kwestię zachodnich sankcji wobec Moskwy.
Rosysjki dyplomata w wywiadzie dla szwedzkiej gazety Aftonbladet oświadczył, że Rosja jest obojętna na zachodnie sankcje;
„Proszę wybaczyć język – ale my sramy na sankcje Zachodu” – cytuje słowa rosyjskiego dyplomaty gazeta. To zdanie jest w tytule materiału, który po szwedzku brzmi: „Ursäkta språket – men vi ski *** i västs sanktioner”.
Sam wywiad dotyczył ewentualnego przystąpienia Szwecji do NATO. Tatarincew nazwał ekspansję Sojuszu Północnoatlantyckiego poważnym zagrożeniem dla Rosji, dodając, że Moskwa sprzeciwia się teraz członkostwu królestwa w organizacji.
„Gdyby Stany Zjednoczone i NATO nie sprowokowały i nie zaostrzyły sytuacji, nie sprzeciwialibyśmy się akcesji Szwecji. Szanujemy decyzję Szwecji. Ale teraz sytuacja bezpieczeństwa w tej części Europy zmieniła się dramatycznie”- powiedział dyplomata.
W styczniu szwedzkie władze poinformowały, że kwestia przystąpienia królestwa do NATO nie jest omawiana.
Od jesieni 2021 roku zachodnie władze grożą Moskwie nowymi sankcjami, w przypadku inwazji Rosji na Ukrainę.
Według zachodnich szacunków Rosja skoncentrowała w pobliżu granicy z Ukrainą 100-125 tys. żołnierzy, a sama inwazja może rozpocząć się 16 lutego. Moskwa tłumaczy ruch wojsk ćwiczeniami i zapewnia, że nikogo nie zaatakuje.
oprac. ba za svaboda.org/aftonbladet.se



