Pływający po Morzu Czarnym rosyjski okręt rozpoznawczy Liman, zatonął dziś wskutek zderzenia z frachtowcem.
Według tureckiego korespondenta telewizji NTV, do wydarzenia miało dojść 40 kilometrów na północny-zachód od Bosforu – cieśniny, nad którą leży dawna stolica Cesarstwa Bizantyjskiego – Konstantynopol.
Więcej światła na sprawę rzuca (czy aby na pewno?) oświadczenie rosyjskiego Ministerstwa Obrony. Czytamy w nim m.in., że przyczyną katastrofy była mgła, jak również to, że nikt z 78-osobowej załogi nie ucierpiał, ponieważ wszyscy zostali ewakuowani przed zatonięciem.
Jednakowoż, według innych źródeł, na które powołuje się brytyjski Independent, 15 osób z Limana jest zaginionych.
Zdaniem Agencji Przewozowej GAC, frachtowiec, który, nieświadom swego męstwa, zatopił rosyjski okręt to pływający pod togijską banderą statek o nazwie Youzarsif H. Na jego pokładzie miał znajdować się “żywy inwentarz”.
Kresy24.pl



