
Tak zwane “partnerstwo strategiczne z Chinami” może stać się dla Rosji zmorą straszniejszą, niż Ukraina.
Chiny mogą wykorzystać obecne osłabienie wewnętrzne Rosji, by przejąć kontrolę nad Syberią – takie ostrzeżenia coraz częściej pojawiają się na rosyjskich kanałach na Telegramie.
“Ukraińskie ataki na rosyjskie rafinerie już doprowadziły do poważnych braków paliwa i jeśli będą kontynuowane, kraj może stanąć w obliczu poważnego kryzysu. Za miesiąc lub dwa zbombardują rafinerie i znajdziemy się w sytuacji, gdy będziemy musieli podróżować na koniach i osłach” – pisze jeden z blogerów, ps. “Stiepan”.
Jego zdaniem, szczególnie zagrożony jest rosyjski Daleki Wschodu i Syberia, gdzie Chiny od dawna próbują zwiększyć swoje wpływy i tylko czekają na dogodną chwilę.
“A gdyby w tym momencie Chiny wkroczyły do Władywostoku, Ułan-Ude, Irkucka? Ogromne, całkowicie puste terytorium, tętniące bogactwem złóż ropy, gazu, z wielkim jeziorem Bajkał – najczystszym w Rosji. Nie mielibyśmy nawet paliwa do naszych czołgów, żeby się bronić” – pisze Rosjanin.
Wyśmiewa też propagandową tezę Kremla o “strategicznym partnerstwie z Chinami”. “Mówią, że teraz przyjaźnimy się z Chinami. To podajcie nazwisko chociażby jednego chińskiego pisarza, aktora lub reżysera. Znacie przecież wielu francuskich, angielskich, amerykańskich. Ale Chińczyka nie wymienicie żadnego. To co to za przyjaciel? Żaden przyjaciel” – ocenił “Stiepan”.



Dodaj swój komentarz