Białoruś jest jedynym krajem w Europie i jednym z nielicznych krajów na świecie, gdzie mimo pandemii koronawirusa rozgrywki piłkarskie nie zostały zawieszone.
Choć z każdym dniem liczba zarażonych Covid-19 rośnie (nawet ta oficjalna), a kibice między innymi Niemena Grodno i Szachciora Soligorsk wręcz zachęcali do bojkotu i omijania stadionów, liga białoruska gra dalej.
Ale oto ligowy hegemon BATE Borysów przegrał na wyjeździe ze Sławiją Mozyrz 0:1 w pierwszym meczu półfinałowym piłkarskiego Pucharu Białorusi.
15-krotny mistrz kraju i pięciokrotny uczestnik fazy grupowej Ligi Mistrzów, który już w zeszłym sezonie niespodziewanie został zdetronizowany przez Dynamo Brześć będzie musiał postarać się bardziej w rewanżu.
W drugim półfinale Dynamo Brześć wygrało u siebie z Szachtiorem Soligorsk 2:0. Mecze rewanżowe odbędą się 29 kwietnia.
Według oficjalnych danych zanotowano w tym kraju 1066 zakażeń oraz 13 zgonów.
Oprócz Białorusi piłkarze grają w Nikaragui, Tadżykistanie i Burundi.
ba

