Rosyjskie „zielone ludziki” setkami wysiadają z samolotów w Syrii, inspirując wzrost przemocy na Bliskim Wschodzie – mówił Petro Poroszenko podczas otwarcia w Kijowie konferencji Jałtańskiej Strategii Europejskiej.
Jeśli Rosja wciąż będzie wstrzymywała proces uregulowania konfliktu w Donbasie, sankcje wobec Moskwy powinny być rozszerzone – powiedział Petro Poroszenko na dwunastej konferencji YES, międzynarodowego stowarzyszenia działającego na rzecz zbliżenia Ukrainy z UE. W tym roku konferencja odbywa się pod hasłem: „W strefie ryzyka: jak los Ukrainy wpływa na Europę i świat”.
Bezprawna, dokonana przez Rosję aneksja Krymu, która nie spotkała się ze zdecydowaną odpowiedzią wspólnoty międzynarodowej, popchnęła Kreml do kolejnej agresji. W tych dniach rosyjskie tzw. „zielone ludziki” setkami wysiadają z samolotów w Syrii, inspirując wzrost przemocy na Bliskim Wschodzie i prowokując dalszy wzrost liczby uchodźców w Unii Europejskiej — zaznaczył Poroszenko.
Mimo ciszy na linii rozgraniczenia w Donbasie, obecne tam wojska Federacji Rosyjskiej nie wycofują żołnierzy i sprzętu. Miński proces uregulowania sytuacji w Donbasie nie może być kontynuowany w 2016 roku, wszystkie zobowiązania wynikające z niego muszą zostać wykonane w tym roku – oświadczył ukraiński prezydent, dodając, że poprosi reprezezntujacego go w trójstronnej grupie kontaktowej Leonida Kuczmę, aby wyeliminowana została możliwość kontynuowania procesu mińskiego w 2016 roku. Wszyscy powinni wypełnić swoje zobowiązania w 2015 roku. Ukraina zapłaciła już za wysoką cenę – powiedział Petro Poroszenko.
Kresy24.pl

