Wypowiedź Władimira Putina o znaczeniu chrztu Rusi Kijowskiej dla “rosyjskiej nacji i całej Rosji” to zwykła próba kradzieży cudzego, ukraińskiego dziedzictwa historycznego – oświadczył szef Rady Bezpieczeństwa Narodowego Ukrainy Aleksandr Turczynow.
Przypomniał, że po tym jak książę Włodzimierz Wielki ochrzcił Ruś Kijowską (rok 988 lub 989), minęły jeszcze dwa wieki, w czasie których nikt nie słyszał ani o żadnej Moskwie, ani o Moskowii. Przypomnijmy, że pierwsza wzmianka o założeniu Moskwy pochodzi z 1147 r., a początek Księstwa Moskiewskiego to rok 1213.
“Dlatego z księciem Włodzimierzem nie miały one żadnego związku. Nasz książę Włodzimierz nie mógł nawet przypuszczać, że za dwieście lat na tym błocie na północy coś zbudują” – zauważył Turczynow.
Jego zdaniem, Rosja – jako jeden z dawnych ułusów Złotej Ordy – powinna raczej odwoływać się do tradycji tatarsko-mongolskich, gdyż powstała wyłącznie dzięki tym najeźdźcom z Azji.
“Zamiast więc przyklejać się do kijowskiego księcia Włodzimierza Wielkiego Moskwa powinna raczej wybrać na patrona Batu-chana, który w 1252 roku dał Aleksandrowi Newskiemu jarłyk (mongolski przywilej książęcy)” – podsumował Turczynow.
Kresy24.pl

