Winnicka, Zaporoska, Chersońska, Czerkaska, Czernichowska. Pojawienie się nowych republik na terytorium Ukrainy to tylko kwestia czasu – zapowiedział stary-nowy „premier” samozwańczej Ługańskiej Republiki Ludowej Igor Płotnicki .
W Noworosji powinno być więcej niż dwie republiki. A kiedy będzie ich wystarczająco dużo, Noworosja będzie się mogła rozwijać, jak należy – przekonuje lider ługańskich separatystów i prognozuje, że kolejne powstaną już niebawem, bo „ducha narodu nie można stłumić i zwyciężyć”.
Dzieląc się politycznymi marzeniami z dziennikarzami na pierwszej po wczorajszych wyborach konferencji prasowej Płotnicki zdradził, że na Ukrainie mieszkańcom Ługańskiej Republiki Ludowej zazdroszczą, i mówią: „Wiemy, jak wam ciężko, ale nie macie pojęcia, jak my się tu męczymy”.
“W Kijowie nie wiedzą, co ich czeka, bo oni nie rozumieją swojego narodu, a do władzy przyszli nie dla niego” – podsumował.
Igor Płotnicki, dotychczasowy „premier” Ługańskiej Republiki Ludowej, został podczas niedzielnego głosowania wybrany „bezapelacyjnie” – jak donoszą media separatystów, zdobywając 445 tys. głosów, co według tamtejszych rachub oznaczało 63,04% wszystkich oddanych głosów.
Kresy24.pl

