Wielotysięczny tłum ukraińskich nacjonalistów usiłuje wedrzeć się do budynku Rady Najwyższej, dochodzi do starć z broniącą budynku milicją, lecą koktajle Mołotowa, petardy i świece dymne. Demonstranci skandują: “Rewolucja!” – podaje Espreso TV. Czy to początek kolejnej powtórki z Majdanu?
Funkcjonariusze usiłują powstrzymać szturmujących bijąc ich pałkami, ci – tłuką ich kijami. Na miejsce przybywają kolejne oddziały milicyjne z ostrą amunicją. Ranni milicjanci są odprowadzani do gmachu parlamentu. Atakujący rozbili kamieniami kilka szyb w budynku, są na nich także ślady od kul. Zatrzymano już 50 uczestników starć.
Protestujący trzymają sztandary UPA, Prawego Sektora i Partii Swoboda. Wśród protestujących są też żołnierze Gwardii Narodowej, którzy domagają się demobilizacji.
Zamieszki wybuchły po tym jak parlament postanowił nie rozpatrywać we wtorek ustawy o uznaniu członków UPA za weteranów II wojny światowej, którzy walczyli o wolność Ukrainy. Wywołało to wściekłość nacjonalistów.
Łącznie przed Radą Najwyższą protestuje 8 tys. osób – podaje biuro prasowe ukraińskiego MSW. Szef parlamentu Ołeksandr Turczynów apeluje do protestujących o spokój i grozi ukaraniem winnych. Z kolei przywódca Swobody Ołeh Tiahnybok zapewnia, że jego ugrupowanie nie ma nic wspólnego z zamieszkami.
Według najnowszych informacji, obecnie kolumna demonstrantów kieruje się sprzed Rady Najwyższej w kierunku stacji metra Arsenalna – podaje Ukrinform.
http://www.youtube.com/watch?v=Dpk2IeGG8lA
Kresy24.pl Espreso TV, Ukrinform, Interfax
