20 osób udało się ściągnąć pod ambasadę Ukrainy w Warszawie partii Samoobrona, skrajnie prawicowej Falandze oraz lewicowej „Trybunie” na warszawski wiec poparcia dla Władimira Putina i terrorystów w Donbasie.
O sobotniej demonstracji, którą jej organizatorzy nazwali „Manifestacja Antywojenna: Pokój dla Ukrainy”, pisze dzisiejsza „Gazeta Polska Codziennie”. Wcześniej informował o niej portal niezależna.pl.
Przy al. Szucha w Warszawie zebrała się zaledwie garstka zwolenników Noworosjii – ok. 20 osób, które domagały się „zakończenia operacji antyterrorystycznej we wschodniej Ukrainie”.
„Przedłużający się konflikt nie jest w interesie nikogo poza podżegaczami wojennymi z USA i NATO. Straty polskiej gospodarki z tytułu sankcji i ograniczeń rosną każdego dnia. NIE dla wojny! TAK dla pokoju, dialogu i współpracy!” – pisał na stronie partii Samoobrona Tomasz Jankowski. Podczas pikiety przemawiał m.in. Mateusz Piskorski z „Samoobrony” – jeden z polskich liderów organizacji założonej przez rosyjskiego ideologa Putina, Noworosji i Eurazjatyckiego Związku Młodzieży, niejakiego Dugina.
Na jednym z transparentów wypisano hasło: „Żydowski faszyzm do piachu”. Inny głosił: „Save novorossia people from Ukraine Army (Uratujmy noworosyjską ludność przed ukraińską armią).
Pikietę reklamowała m.in. „Trybuna”.
Kresy24.pl/gp.codziennie.pl, niezalezna.pl, fronda.pl

