Według informacji podanych przez białoruski resort zdrowia rankiem 10 kwietnia, na Białorusi zarejestrowano ogółem 1981 przypadków koronawirusa (wczoraj było 1486 przypadków).
Według Ministerstwa Zdrowia w szpitalu przebywa 1793 osób, 72 pacjentów potrzebuje respiratora.
Do tej pory wyzdrowiało 169 osób, 19 zmarło.
Ministerstwo Zdrowia poinformowało, że od 10 kwietnia aż do 1 lipca, ogranicza się w kraju sprzedaż niektórych leków i środków ochrony osobistej, jedna osoba może kupić nie więcej niż 5 par rękawiczek jednorazowych, 1 opakowanie paracetamolu (40 szt.), czy 10 szt. maseczek chirurgicznych.
Przypomnijmy, że Aleksandr Łukaszenka jest przekonany, że cywilizowany świat oszalał, wywołując „psychopandemię”, a politycy wykorzystują sytuację dla swoich korzyści. Dlatego nie zamyka granic, nie wprowadza ogólnokrajowej kwarantanny (z wyjątkiem „kichającyh”, którzy wracają z zagranicy). Otwarte są szkoły, przedszkola, uczelnie, jednym słowem wszystko funkcjonuje „normalnie”. Łukaszenka zaleca za to częstsze mycie rąk, setkę czegoś mocniejszego od czasu do czasu, regularne spożywanie posiłków, korzystanie z sauny a nawet „przewentylowanie płuc przy ognisku”. Radził też ludziom, by nie panikowali, lecz brali przykład z kołchozowych traktorzystów, albo … z prezydenta.
Łukaszenka o koronawirusie: „Najważniejsze by młodzi i zdrowi nie umierali”
Łukaszenka: kwarantanna, godzina policyjna… A żreć co będziemy?
oprac.ba



