
Aleksander Łukaszenka. Fot. president.gov.by
Aleksander Łukaszenka poinformował, pod jakim warunkiem Białoruś przystąpi do wojny
Białoruś może zostać wciągnięta w wojnę tylko pod jednym warunkiem: jeśli rozpocznie się agresja na ten kraj. Takie oświadczenie złożył 25 marca Łukaszenka na dzisiejszym spotkaniu poświęconym działalności mediów, informuje BelTA.
Zdaniem białoruskiego dyktatora, liczne wypowiedzi za granicą, że Białoruś rzekomo włączy się do działań wojennych na Ukrainie, nie są rozpowszechniane bez powodu. „W ten sposób przygotowuje się opinię publiczną, aby nas tam wciągnąć” – wyjaśnił.
„A my możemy zostać wciągnięci w wojnę tylko w jeden sposób: gdy agresja zacznie się przeciwko nam, gdy oni zaczną walczyć przeciwko nam. Dlatego też trzymam ucho przy ziemi. Kiedy to czytam, wzywam wojsko: „Raportujcie, co się dzieje na północnym zachodzie, co się dzieje na zachodzie? Czy widzimy wszystko? Czy wszystko zostało zmobilizowane? Jak działa służba wywiadowcza?” – mówił samozwańczy prezydent.
Łukaszenka ostrzegł 24 marca NATO i Polskę przed obroną Ukrainy i „obrażaniem” sąsiednich krajów. Ale jeśli chodzi o bezpośredni udział Białorusi w wojnie, stwierdził tylko: „Jak chcesz mieć swój kraj — musisz się go trzymać, najlepiej bez karabinu maszynowego”.
Jak pisze „Nasza Niwa”, „według zachodniego wywiadu decyzja o bezpośrednim udziale armii białoruskiej w wojnie zapadnie w Moskwie, a nie w Mińsku, gdyż białoruskie siły bezpieczeństwa są dowodzone przez ludzi lojalnych wobec Rosji.
Dziś Rosjanie wykorzystują Białoruś jako bazę do działań wojennych, trzymając białoruskie siły – na tyłach.
oprac. ba za nashaniva.com



