Znany rosyjski neonazista i mistrz boksu Wiaczesław Dacik ps. “Rudy Tarzan” wdarł się z ostrym hakiem w ręku do domu publicznego w Petersburgu, rozkazał prostytutkom rozebrać się do naga i w tym stanie siłą przeprowadził je przez miasto na posterunek policji.
Zaatakowany przez nazistę burdel znajduje się na Wyspie Wasiliewskiej. Dacik wtargnął tam wraz ze swoim kolegą – nacjonalistą, wyłamując wcześniej drzwi. Po odprowadzeniu nagich kobiet na posterunek, Dacik udał się do kolejnego domu publicznego i tam próbował powtórzyć swój wyczyn.
Tym razem jednak trafiła kosa na kamień. Bandyta został powalony i obezwładniony przez ochroniarzy, a następnie sam trafił do policyjnego aresztu. Zapewne czeka go sprawa karna za chuligaństwo i uszkodzenie mienia.
Wiaczesław Dacik zdobył popularność występując w walkach zapaśniczych i pięściarskich – zarówno tych legalnych, jak i nielegalnych. Należał do Rosyjskiej Federacji Tajskiego Boksu. Nieoficjalnie mówi się, że ma nawet tytuł mistrza świata w walce bez żadnych reguł.
Znajomi Dacika mówią, że ma on obsesję na punkcie wyższości białej rasy. Wcześniej należał do faszystowskiej organizacji rosyjskiej “Sojusz Słowiański”. W 2007 r. został aresztowany za szereg napadów na sklepy i jubilerów. W czasie śledztwa uznano go za psychicznie chorego i umieszczono w szpitalu psychiatrycznym.
W 2010 r. rosyjski nacjonalista zbiegł do Norwegii, gdzie wystąpił o azyl polityczny. Tamtejsi psychiatrzy uznali go jednak za zdrowego. Został skazany za nielegalne posiadanie broni i postanowiono wydalić go do Rosji.
Deportacja miała jednak przebieg bardzo burzliwy – samolot z więźniem dwa razy zawracał znad lotniska w Petersburgu z powodu pomyłek w dokumentach deportacyjnych. W końcu Dacik urządził na pokładzie bijatykę i policjantom ledwo udało się go obezwładnić.
W końcu maszyna wylądowała w Finlandii, skąd Dacika przewieziono drogą lądową do słynnego petersburskiego aresztu “Kresty”. Tam zastosowano wobec niego szczególne środki bezpieczeństwa – z celi wyprowadzany był jedynie skuty i pilnowany przez konwojentów z psami.
Z aresztu Dacik wysłał list do prezydenta Władimira Putina z prośba o przyjęcie go do rządzącej partii “Jedna Rosja”. “Chcę stanąć po stronie Putina, wraz z nim zmieszać krew ostatnich Rosjan w międzynarodowym sosie i dobić naród rosyjski, który zapomniał przykazania swoich przodków i stał się niewolnikiem” – napisał w liście do prezydenta “Rudy Tarzan”.
Teraz jednak okazuje się, że 2 miesiące temu ktoś wypuścił groźnego przestępcę – psychopatę na wolność. On zaś tym razem – w patriotycznym szale – zaatakował z hakiem w ręku domy publiczne. Ciekawe na jak długo wsadzą tym razem “Rudego Tarzana”, zważywszy na pewną zbieżność jego poglądów z oficjalną polityką władz Rosji?
Kresy24.pl


