O planowanej prowokacji poinformowali kierowcy konwoju, którzy odmówili jechania w nim, gdy wyszło na jaw, że rosyjskie służby zamontowały w ciężarówkach ładunki wybuchowe – podają portale “0642” i Charter97. Niewykluczone, że nastąpił też przeciek z samych służb.
W najbliższym czasie rosyjskie władze planują wysłanie do Obwodu Ługańskiego dwóch kolejnych konwojów z tzw. “pomocą humanitarną”. Pierwszy z nich został starannie zaminowany przez specjalistów – pisze portal, powołując się na “wiarygodne źródło – osobę bezpośrednio zaangażowaną w tę akcję”.
Prowokacja ma nastąpić bezpośrednio po wjechaniu na terytorium Ukrainy. Konwój ma zostać zniszczony, a winą za tę zbrodnię rosyjskie władze zamierzają obciążyć armię ukraińską. Ma to posłużyć jako bezpośredni pretekst do otwartego zbrojnego uderzenia na Ukrainę.
Powołując się na to samo źródło portal twierdzi, że służby rosyjskie planują także inny wariant – zniszczenie konwoju przez własne lotnictwo. Taka prowokacja byłaby jednak łatwiejsza do zdemaskowania z satelitów szpiegowskich.
Doniesienia portalu są zgodne z tym, co twierdzą sami kierowcy. “Osobiście rozmawiałem z kierowcą jednego z konwojów” – pisze ługański internauta. “Oba konwoje są praktycznie gotowe do wyjazdu. Pierwszy jest zaminowany. Niektórzy kierowcy dowiedzieli się o tym i odmówili wyjazdu, mimo że w zamian niektórym obiecano wcześniej dodatkowo umorzenie dawnych mandatów, a nawet kary za spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym”.
Czy teraz – kiedy o planowanej prowokacji zrobiło się głośno – rosyjskie służby odstąpią od jej realizacji? Zapewne tak – im szerzej rozejdzie się bowiem ta informacja, tym mniej wiarygodne będą potem zapewnienia Rosjan o zniszczeniu konwoju przez ukraińską artylerię lub lotnictwo.
Niewykluczone więc, że ten “przeciek ze służb” uratuje życie wielu niewinnych osób.
Kresy24.pl / Charter97, 0642

