Skandalem zakończyła się wizyta delegacji polskiej Państwowej Komisji Wyborczej w Moskwie 23 i 24 maja.
O sprawie poinformowali Rosjanie, według których rozmawiali z naszymi przedstawicielami PKW o ordynacjach wyborczych i organizacji wyborów w Polsce i Rosji, w tym o głosowaniu za granicą. Strona polska miała się interesować rosyjskimi doświadczeniami dotyczącymi organizacji wyborów, transmisjami internetowymi z komisji wyborczych, wykorzystaniem technicznych środków liczenia głosów i elektronicznym przekazywaniem wyników wyborów oraz spsobem doboru członków komisji wyborczych w obu krajach.
Debatowanie z Rosją o wyborach, które w Rosji są notorycznie fałszowane, zdumiewa i bardzo mocno niepokoi. Polska jest jedynym krajem unijnym, który zdecydował debatować z rosyjską komisją wyborczą. Do tej pory w spotkaniach z CKW uczestniczyli wyłącznie przedstawiciele Indii, Wenezueli, Konga i byłych, a i to nie wszystkich, republik Związku Sowieckiego.
Ostatnie wybory w Rosji: parlamentarne, jak i prezydenckie, OBWE uznało za “nieuczciwe”. Oprotestowały je miliony Rosjan. Miały tam miejsce takie “cuda”, jak 99 proc. poparcia dla Władimira Putina w Czeczeni, czy frekwencja przekraczająca w niektórych okręgach 100 proc.
Wyjaśnień od Państwowej Komisji Wyborczej w sprawie wyjazdu jej delegatów do Moskwy zażądało Ministerstwo Spraw Zagranicznych, oburzone i zaskoczone tym, że członkowie PKW debatowali z rosyjską Centralną Komisją Wyborczą o organizacji wyborów i kampanii wyborczych w Polsce. Publicznych i rzetelnych wyjaśnień ze strony PKW na czyje zaproszenie udała się do Moskwy, jaki był cel tej wizyty i jakie są jej efekty domaga się również opozycja.
Kresy24.pl
