
Jewgienij Prigożyn. Fot. Kadr z filmuCzy to tragiczny zbieg okoliczności, czy kolejny rozdział jednej z najbardziej zagadkowych spraw we współczesnej Rosji?
W Moskwie znaleziono martwego Aleksieja Karszenkę – byłego szefa terminalu VIP lotniska Szeremietiewo, przez który tuż przed swoją śmiercią przechodził Jewgienij Prigożyn. Rosyjskie media podają, że Karszenko został znaleziony powieszony na balkonie swojego mieszkania.
Ciało mężczyzny odnaleziono 6 czerwca. Według wstępnych ustaleń śledczych, główną wersją jest – jakżeby inaczej – samobójstwo. Wiadomo również, że zaledwie trzy tygodnie wcześniej został zwolniony z pracy.
Nazwisko Karszenki znalazło się w centrum uwagi z powodu jego związku z jednym z najbardziej tajemniczych wydarzeń ostatnich lat – katastrofą samolotu szefa Grupy Wagnera Jewgienija Prigożyna.
Aleksiej Karszenko był jednym z twórców terminalu lotnictwa biznesowego na lotnisku Szeremietiewo, otwartego w 2011 roku. Terminal VIP był ostatnim miejscem, gdzie przed wylotem przebywał Prigożyn w sierpniu 2023 roku.
Kilkadziesiąt minut po starcie maszyna rozbiła się w obwodzie twerskim. Zginęli wszyscy znajdujący się na pokładzie, w tym sam Jewgienij Prigożyn oraz czołowi dowódcy Grupy Wagnera.
Do dziś katastrofa pozostaje przedmiotem licznych spekulacji.
Według doniesień kanału WCzK-OGPU, powołującego się na anonimowe źródła, Karszenko posiadał wiedzę dotyczącą przygotowania samolotu do feralnego lotu.
Źródła kanału twierdzą, że podczas przeglądu technicznego wykryto usterki jednego z podzespołów, który został wymieniony, a jego naprawę przeprowadziła firma „Protector”, która według doniesień WCzK-OGPU zajmowała się wymianą uszkodzonego elementu. Właścicielem tej firmy ma być człowiek związany z zastępcą dyrektora FSB Siergiejem Korolowem.
Pojawiły się również niepotwierdzone informacje sugerujące, że nowo zamontowany element mógł zawierać materiał wybuchowy. Doniesienia te nie zostały jednak potwierdzone przez niezależne źródła.
Według tych samych relacji, po katastrofie funkcjonariusze odpowiedzialni za bezpieczeństwo transportu mieli nie otrzymać dostępu do zapisów monitoringu, dokumentacji technicznej ani materiałów dotyczących obsługi samolotu. Najbardziej istotna część dokumentów miała zostać przejęta przez rosyjskie FSB.
Katastrofa nastąpiła dwa miesiące po nieudanym buncie Grupy Wagnera przeciwko rosyjskiemu dowództwu wojskowemu.
W dniach 23-24 czerwca 2023 roku Prigożyn zorganizował zbrojną rebelię. Bojownicy Wagnera zajęli kwaterę główną Południowego Okręgu Wojskowego w Rostowie nad Donem i ruszyli na Moskwę, domagając się dymisji ówczesnego ministra obrony Siergieja Szojgu. Po drodze najemnicy zestrzelili kilka rosyjskich samolotów i śmigłowców. Po negocjacjach, w których pośredniczył Aleksander Łukaszenka, marsz został przerwany, a wagnerowcy przerzuceni na Białoruś.
Rosyjskie władze ogłosiły później, że przyczyną katastrofy samolotu był wybuch granatu ręcznego na pokładzie. Oficjalna wersja od początku budziła jednak liczne wątpliwości ekspertów i obserwatorów, a niezależne śledztwo w tej sprawie nigdy nie zostało przeprowadzone.
Źródła w rosyjskich i zachodnich wywiadach poinformowały „The Wall Street Journal”, że za zabójstwem Prigożyna stał ówczesny sekretarz Rady Bezpieczeństwa Rosji Nikołaj Patruszew.

1 komentarz
rosja z Małej Litery
21 lipca 2026 o 18:25Może być wkrótce tak, że putin nie zdąży wyskoczyć z okna.