
Od początku tego roku siły ukraińskie odbiły z rąk rosyjskich ponad 670 kilometrów kwadratowych okupowanego terytorium – poinformował w TSN głównodowodzący Ołeksandr Syrski.
Zdaniem ekspertów, tempo deokupacji ziem ukraińskich przyspieszyło i dane te napawają “ostrożnym optymizmem”, biorąc pod uwagę wcześniejsze ostrzeżenia przed kolejną rosyjską wiosenno-letnią ofensywą.
Syrski wyjaśnił, że obecne postępy wojsk ukraińskich odbywają się zgodnie z założeniami, gdzie wszystkie działania zaplanowano z wyprzedzeniem, krok po kroku.
“Kampania w 2025 roku zakładała stopniowe wyczerpywanie głównych sił wroga, zwiększanie jego strat i uniemożliwianie kontynuacji ofensywy na wszystkich kierunkach operacyjnych. I to w zasadzie udało nam się zrobić. Potencjał ofensywny Rosjan został osłabiony, a ich rezerwy wyczerpały się w wyniku naszej długotrwałej obrony” – przypomniał gen. Syrski.
“Dzięki temu nasze wojska uzyskały taktyczną możliwość prowadzenia własnych operacji uderzeniowych i mogły rozpocząć aktywne działania na wybranych obszarach od początku 2026 roku. W rezultacie od początku roku wyzwoliliśmy już ponad 670 km kwadratowych terytorium” – podkreślił ukraiński głównodowodzący.
Odniósł się też do wyłączenia przez Białoruś na żądanie Kijowa stacji przekaźnikowych wzdłuż granicy, które służyły do naprowadzania rosyjskich dronów. Zauważył, że wprawdzie stacje te przestały działać, ale nie zostały jeszcze zdemontowane.
“Myślę jednak, że Białoruś zrozumiała, że nie opłaca się ich ponownie włączać, że tak powiem. Bo my mamy sporo różnych rzeczy. I doświadczenie i przeszkolone załogi i przygotowane wojska. Czyli wszystko, czego nam trzeba, żeby nie obawiać się działań na tym kierunku i nie dopuścić do dalszych lotów rosyjskich dronów wzdłuż granicy naszej” – ostrzegł Ołeksandr Syrski.



Dodaj swój komentarz