Ostatnia firma brokerska opuściła Krym kilka dni temu. Z okupowanego półwyspu wycofała się też ponad połowa rosyjskich banków. Z 31 obecnych na Krymie w 2014 roku, od czasu aneksji pozostało do dziś jedynie 14.
Wg danych Centralnego Banku Rosji, 31 instytucji kredytowych zarejestrowało otwarcie na półwyspie swoich placówek w grudniu 2014 roku. Ich liczba spadła o ponad połowę.
Największym bankiem na półwyspie jest Rossijskij Nacionalnyj Kommierczeskij Bank, który władze Krymu nabyły u grupy WTB. Ze znanych federalnych graczy na Krym przyszedł jedynie bank „Rossija”.
Eksperci nie spodziewają się wzrostu liczby banków na Krymie, a nawet przewidują ich dalszy odpływ z półwyspu. Oceniają, że groźba sankcji dla banków działających na Krymie jest bardzo duża, ryzyko zamrożenia środków w rozliczeniach międzynarodowych wykracza poza skalę, a ilość zwykłych kredytobiorców jest niewielka.
Zachęcamy do komentowania materiału na naszym oficjalnym fanpage’u: https://www.facebook.com/semperkresy/
Kresy24.pl

