Współautorka głośnego filmu dokumentalnego pt: „Zwyczajny prezydent” Olga Nikołajczyk straci mieszkanie w Mińsku. Należąca do niej nieruchomość została już skonfiskowana i trafi na aukcję. To cena, jaką przyszło zapłacić znanej reżyser i działaczce społecznej za wspieranie opozycji.
O decyzji sądu Olga Nikołajczyk napisała na swoim profilu na Facebooku;
“Postanowienie o konfiskacie 85 – metrowego mieszkania za niezapłacone grzywny podpisała naczelnik wydziału egzekucji komorniczej w mińskim sądzie dla dzielnicy Pierwomajskaja Ludmiła Klyga.
– Odebrali mi mój dom, moje miejsce zamieszkania – za niezapłacone grzywny. A za co te grzywny? Po 400-500 dolarów za wyjście na pokojową pikietę? Z pracy kagebiści zwalniają, z każdej, przez całe moje życie, odkąd nastała na Białorusi bieda, czyli Łukaszenka ze swoją bandą. Ale odpowiedzą oni wszyscy – nadejdzie czas”, – napisała działaczka.
Olga Nikołajczyk jest współautorką głośnego filmu w reżyserii Jurija Chaszczewackiego pt: „Zwyczajny prezydent”, który jest dokumentalnym pamfletem politycznym, przedstawiającym Aleksandra Łukaszenkę w zupełnie innym świetle, niż pokazywały go usłużne mu media. W 2014 roku wyreżyserowała film pt: „Ja – głos Kuropat”, będącego – jak mówiła głosem sumienia narodu białoruskiego, i apelem o pamięć tego miejsca, w którym sowieccy oprawcy bestialsko zamordowali tysiące Polaków, Białorusinów i Żydów. W ostatnich latach uczestniczyła w niemal wszystkich działaniach opozycji, za co karana była grzywnami.
Konfiskata nieruchomości Olgi Nikołajczyk to nie pierwszy przypadek, gdy władze uciekają się do egzekucji komorniczej za niezapłacone grzywny – przypomnijmy, za udział w pokojowych, kilkuosobowych pikietach, nawet tych, na które władze wydały pozwolenie. Podobne konsekwencję za zaangażowanie w działalność opozycyjną poniosła 69 – letnia emerytka Nina Bagińska, lider opozycji Nikołaj Statkiewicz, którego dom został wyznaczony do rozbiórki, czy lider stowarzyszenia przedsiębiorców białoruskich Aleś Makajeu.
Kresy24.pl


