Wspólnota protestanckiego kościoła “Nowe Życie” z Mińska, należącego do Związku Kościołów Chrześcijan Pełnej Ewangelii, otrzymała nakaz opuszczenia budynku, w którym mieści się ich świątynia. Decyzją sądu gospodarczego, 5 grudnia pod domem modlitewnym pojawi się komornik z milicją, żeby przeprowadzić eksmisję.
Kościół “Nowe Życie” walczy tak już od 2005 roku. Wtedy władze miasta wydały decyzję o odebraniu praw własności do działki, na której stoi zaadaptowana na świątynię obora kołchozowa. Wierni sami przeprowadzili w niej remont. Oficjalnym powodem na jaki powołał się komitet wykonawczy Mińska podejmując decyzję o eksmisji, jest niezgodne z przeznaczeniem wykorzystywanie gruntu.
Ale wierni w takie tłumaczenia nie wierzą. Są przekonani, że jest to decyzja polityczna, wynikająca z faktu, że protestanci w przeciwieństwie do innych wspólnot wyznaniowych otwarcie krytykują reżim Aleksandra Łukaszenki.
Zarząd wspólnoty zdecydował, że budynku nie opuści, ponieważ decyzja jest bezprawna. 24 godziny na dobę wierni będą trzymać straż w swojej świątyni, i jak powiedział członek wspólnoty, a zarazem jej prawnik Sergiej Łukanin, -Będą prosić Boga żeby oświecił władzę, a im podpowiedział jak mają reagować na jej działania.
Ze wszech stron płyną słowa poparcia dla Nowego Życia, a białoruskie ugrupowania opozycyjne wyraźnie potępiły ich prześladowania.
Kresy24.pl
