Obalony prezydent Ukrainy sam chce wrócić do gry, czy jakieś nowe plany wiąże z nim Kreml?
Janukowycz, który po długim okresie milczenia pokazał się ostatnio w rosyjskiej TV, wyraźnie się zaktywizował. Swoimi najnowszymi przemyśleniami podzielił się teraz w swoim artykule opublikowanym w moskiewskim tygodniku „Argumenty i Fakty”.
– Nie trzeba rujnować, lecz budować – stwierdził odkrywczo, zwracając się do społeczności międzynarodowej, aby w celu zakończenia wojny wywarła presję na władze Ukrainy .
– Dlatego proszę międzynarodowych przywódców, żeby byli konsekwentni w swoich działaniach na rzecz zakończenia wojny, w której ginie wielu cywili. W Kijowie brakuje woli do poszukiwań kompromisu. Negocjacje trwają tylko wtedy, kiedy trzeba uzbroić na nowo armię i przeprowadzić kolejną falę mobilizacji. Czy może człowiek, który nazywa się „prezydentem pokoju” podpisywać dekret o mobilizacji? – krytykuje były prezydent swojego następcę, Petra Poroszenkę.
– W razie osiągnięcia porozumień pokojowych, wielkie mocarstwa powinny stać się gwarantem ich wykonania. Zaś dla Ukraińców ideą narodową powinno stać się pragnienie do odzyskania silnego i niepodległego kraju, odbudowy gospodarki i rozpoczęcia kwestii socjalnych. A najważniejsze – trzeba nie rujnować, a budować. Wszyscy Ukraińcy oczekują od władz pokoju i wiary w przyszłość – radzi zbiegły prezydent, najwidoczniej wciąż przepełniony wiarą, że jest reprezentantem „wszystkich Ukraińców”.
Kresy24.pl.aif.ru



